Niezwykle upokarzające dla Polski było potraktowanie premiera Donalda Tuska, który w 2025 roku nie jechał
w jednym wagonie z Emmanuelem Macronem, Friedrichem Merzem i Keirem Starmerem do Kijowa, lecz umieszczony został w osobnym przedziale, niemalże jak lokaj.
To gigantyczne upokorzenie Tuska przez Wołodymyra Zełenskiego i pozostałych przywódców europejskich pokazuje, jak postrzegana jest nowa rola Polski w Europie. Tuskowi wydawało się, że Zełenski będzie atakował jedynie Prawo i Sprawiedliwość, zaś proniemiecki, liberalny rząd tworzony przez Koalicję Obywatelską będzie traktowany inaczej. Rzeczywistość nie ma nic wspólnego z tymi wyobrażeniami.
Drogi Czytelniku! Więcej warto przeczytać w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy lub w wersji elektronicznej TUTAJ.
Zapraszamy!

