Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości wywołuje dyskusję zarówno wewnątrz ugrupowania, jak i wśród jego sympatyków. Zdaniem polityków tej partii wewnętrzne spory nie sprzyjają budowaniu jedności i osłabiają realizację wspólnego celu, jakim jest odzyskanie władzy.
– Patrzę na te kłótnie z przykrością i mam nadzieję, że – jak w rodzinie – koniec końców uda się dogadać. Oczywiście jeśli jest taka decyzja i wola, żeby pójść odrębną drogą, to ja szanuję tę decyzję, aczkolwiek to nie jest dobre dla Prawa i Sprawiedliwości. Przede wszystkim to też nie jest dobre w naszym najważniejszym zadaniu, którym jest zmiana rządu w Polsce – oznajmiła Beata Szydło.
W obliczu politycznych napięć i dyskusji o przyszłości opozycji coraz częściej pojawiają się pytania o odpowiedzialność wobec wyborców. Dla Prawa i Sprawiedliwości kluczowe będzie odbudowanie zaufania i pokazanie, że partia potrafi wyciągnąć wnioski z ostatnich wydarzeń. Od tego zależy nie tylko przyszłość ugrupowania, ale także szanse na zmianę rządu po kolejnych wyborach.
– My jesteśmy zobowiązani wobec naszych wyborców i tych ludzi, którzy nam zaufali. Jesteśmy wobec nich winni uczciwość. Naszą odpowiedzialnością i mądrością jest to, czy potrafimy po raz kolejny przekonać do siebie wyborców, czy nie. Od tego będzie zależało, czy w Polsce zmieni się rząd. Bez względu na to czy to będzie koalicja, czy możliwość stworzenia samodzielnego rządu, to Prawo i Sprawiedliwość będzie w tym uczestniczyć, ponieważ jesteśmy największą partią opozycyjną – akcentowała była premier RP.
Kampania wyborcza w 2015 roku była momentem przełomowym dla Prawa i Sprawiedliwości. Wtedy sukces był możliwy dzięki przedstawieniu spójnej wizji rozwoju kraju oraz konkretnych propozycji programowych. Zdaniem polityków to właśnie realizacja zapowiadanych reform i obietnic pozwoliła zdobyć zaufanie milionów Polaków.
– W 2015 roku zastanawialiśmy się, czy Prawo i Sprawiedliwość po tylu latach bycia w opozycji jest w stanie zaproponować wyborcom taki projekt i wizję Polski, z którą oni się utożsamią. To były programy rozwojowe, my uszczelniliśmy budżet. Rozpoczęliśmy szereg reform i wyszliśmy z taką propozycją i ofertą, dzięki której ludzie później powiedzieli, że spełniliśmy ich oczekiwania – stwierdziła poseł do PE.
– Doszło do różnicy zdań [...] Wierzę, że zwycięży odpowiedzialność – podkreśliła była premier RP.
Więcej zobacz TUTAJ.

