logo
logo

Zdjęcie: arch./ -

Odsiecz dla chrześcijaństwa

Czwartek, 12 września 2013 (05:03)

Kalendarz polski codzienny

Mija 330. rocznica uratowania Europy przed muzułmańskim kalifatem. Bitwa pod Wiedniem rozstrzygnęła się w niedzielę, 12 września 1683 roku.

Zwycięstwo pod Wiedniem było jedną z najważniejszych bitew w dziejach świata. Od tej pory Imperium Osmańskie nie zagrażało już Europie.

W roku 1683 wojska wezyra Kara Mustafy ciągnęły pod Wiedeń. Nie udało się zbudować koalicji mocarstw chrześcijańskich, Francja była w konflikcie z Habsburgami. Stolica Apostolska zwróciła się o pomoc do Rzeczypospolitej. Wielką rolę w budowie przymierza odegrał kapucyn o. Marek d’Aviano, którego beatyfikował bł. Jan Paweł II (2003).

Pod murami Wiednia stanęło 140 tysięcy żołnierzy Kara Mustafy. Siły księcia Karola Lotaryńskiego liczyły 32 tysiące ludzi, fortyfikacji broniło 11 tysięcy. Turcy stali na odległość strzału z rusznicy od zamku cesarskiego. I wtedy nadciągnęli Polacy. Była to wielka siła (27 tysięcy żołnierza z Korony) i wsparcie moralne dla obrońców. Jan III Sobieski nawiedził po drodze Jasną Górę, modląc się o zwycięstwo. Towarzyszył mu najstarszy syn Jakub.

Król obmyślił szarżę 14 tysięcy doborowej polskiej husarii od strony pozornie niedostępnych wzgórz Lasu Wiedeńskiego. Turkom zabrakło wyobraźni, by to przewidzieć. Na tym polegał geniusz Jana III.

Bitwa trwała pół doby, ale decydujący atak husarii tylko pół godziny [!], o godz. 18.00. Zginęło 20 tysięcy Turków. To był pogrom!

Po zwycięstwie Jan III Sobieski napisał do Papieża Innocentego XI: „Venimus, vidimus et Deus vicit” (Przybyliśmy, zobaczyliśmy, Bóg zwyciężył). Dziś brakuje nam tej mądrości i tej pokory, które miał nasz wielki król.

Piotr Szubarczyk

Aktualizacja 12 września 2013 (09:45)

Nasz Dziennik