logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: M.Borawski/ Nasz Dziennik

Będę bronić Telewizji Trwam

Poniedziałek, 17 września 2012 (06:05)

Ojciec Tadeusz Rydzyk zapewnia Jana Dworaka, że nie zaprzestanie starań o przyznanie miejsca Telewizji Trwam na multipleksie cyfrowym. To odpowiedź dyrektora Radia Maryja na wyniosły elaborat szefa KRRiT, w którym ten zgłaszał pretensje do o. Tadeusza Rydzyka, że ma odwagę krytykowania działań Rady w stosunku do jedynej katolickiej telewizji w Polsce.


Dworak nieadekwatnie, w tonie lekceważącym i protekcjonalnym, zareagował na wywiad pt. "Koncesja na Kościół", jaki ukazał się w "Naszym Dzienniku" 7 sierpnia br. Ojciec Tadeusz Rydzyk CSsR komentował w nim wyniki społecznych konsultacji przeprowadzonych przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji na temat programów, jakie widzowie chcieliby oglądać na pierwszym multipleksie cyfrowym.

Z listów, które otrzymała Krajowa Rada, wynikało, że widzowie chcą, aby na multipleksie pojawił się kanał społeczno-religijny. Ale niekoniecznie byłaby to Telewizja Trwam, choć do Rady wpłynęło też prawie 2,5 mln protestów przeciwko dyskryminowaniu katolickiej telewizji. Według Jana Dworaka, kryterium "kanału społeczno-religijnego" spełnia także... kanał Religia.tv. I to stwierdzenie zaniepokoiło dyrektora Radia Maryja.

"Jaką rolę odgrywa kanał Religia.tv? Spójrzmy na strukturę własności. Jest to własność koncernu ITI. A co robi ITI? Przecież do niego należy TVN i inne powiązane kanały. Czy te kanały realizują program katolicki, czy odwrotnie - antyewangelizacyjny? Jak często ITI szkodzi Kościołowi? Jak często ITI szkodzi patriotyzmowi?" - podnosił o. dr Tadeusz Rydzyk.

Dyrektor Radia Maryja przestrzegał zarazem przed tym, że elity liberalne, nowa lewica, chciałyby podporządkować sobie Kościół. Podobne kroki podejmowali kiedyś komuniści. Ale choć zmieniły się metody działania, to nie ich cel: powstanie Kościoła koncesjonowanego. "Bardzo się obawiam, że chcieliby w Polsce Kościoła w stylu chińskim - koncesjonowanego i potulnego. Oni by się zgodzili na taki Kościół. Chcą mieć Kościół do własnej dyspozycji, słaby, uzależniony od władzy, od kapitału, od decydentów" - stwierdził założyciel katolickich mediów.

Ten wywiad rozpalił członków KRRiT. Przewodniczący Rady Jan Dworak w liście wystosowanym w sierpniu argumentował, jakoby padły w nim "sformułowania podważające wiarygodność KRRiT jako organu regulacyjnego na rynku mediów audiowizualnych, jak również naruszające dobre imię członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji".

Chodzi zwłaszcza o porównywanie działań Rady do działań komunistycznego aparatu represji z czasów stalinowskich. Jan Dworak uznał, że intencją o. Tadeusza Rydzyka było świadome obrażanie i celowe naruszenie dobrego imienia członków Rady. Zdaniem szefa KRRiT, dyrektor Radia Maryja bezpodstawnie także zarzucał Radzie nadużywanie władzy oraz niejasne powiązania ze składem sędziowskim rozpatrującym skargę Fundacji Lux Veritatis na Radę w sprawie koncesji dla Telewizji Trwam. I "radził", że jeśli o. Tadeusz Rydzyk ma wiedzę o nadużyciach popełnionych przez KRRiT i sąd, to powinien natychmiast powiadomić o tym organy ścigania.

Przewodniczący zwrócił się do o. Tadeusza Rydzyka o "poinformowanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o podjętych przez Księdza dalszych działaniach w tej sprawie".
W odpowiedzi na ten monit dyrektor Radia Maryja krótko i dobitnie stwierdził w datowanym na 15 września br. liście do przewodniczącego Jana Dworaka, że w dalszym ciągu będzie upominał się o przyznanie przez KRRiT koncesji cyfrowej dla Telewizji Trwam, a cała sprawa jest znana zarówno Radzie, jak i "szerokim kręgom społeczeństwa polskiego". Ojciec Tadeusz Rydzyk wyraził też nadzieję, że "skończy się jawne dyskryminowanie wielomilionowej społeczności przez konstytucyjny organ - KRRiT".

- Chciałbym odwołać się do ludzi, bo Radio Maryja i Telewizja Trwam są własnością Narodu. Niech ludzie się z tym wszystkim zapoznają i sami ocenią, wyciągną wnioski - zaznacza w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" o. dr Tadeusz Rydzyk.

Krzysztof Losz

Nasz Dziennik