Rosjanie po raz kolejny próbują fałszować historię, by wybielić swój wizerunek. Tym razem chcą postawić w Krakowie pomnik upamiętniający żołnierzy Armii Czerwonej rzekomo zamęczonych po wojnie polsko-bolszewickiej.
Rosyjskie Towarzystwo Wojskowo-Historyczne prowadzi publiczną zbiórkę pieniędzy na pomnik „Zamęczonych w polskich obozach śmierci”, który miałby stanąć na cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Rosjanie w przyszłym roku mają zamiar zwrócić się do władz miasta o zgodę na rozpoczęcie budowy.
– Jest to jedna z licznych prowokacji, jakie kierują wobec nas Rosjanie. Będziemy się musieli do nich przyzwyczaić, bo nasi sąsiedzi raczej nie przestaną posługiwać się różnymi propagandowymi instrumentami, takimi jak chociażby szantaż energetyczny czy polityka historyczna. Musimy też przygotować się na odpieranie takich ataków na froncie ideologiczno-politycznej dyskusji z Rosjanami – powiedział w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Witold Waszczykowski, były wiceminister spraw zagranicznych.
Z kolei prof. dr hab. Wojciech Polak, historyk, ocenia działania Rosjan jako skandal. – Federacja Rosyjska od lat stosuje taktykę tworzenia fikcyjnych faktów historycznych, poprzez którą próbuje wytwarzać stan równowagi pomiędzy zbrodnią katyńską a rzekomymi zbrodniami dokonanymi przez Polaków. Śmiertelność w obozach, w których przebywali Rosjanie, była wysoka ze względu na panującą wtedy w Polsce epidemię tyfusu, wycieńczenie organizmu oraz trudne powojenne realia. Z tego powodu również wielu Polaków straciło życie. Zatem porównywanie śmierci rosyjskich żołnierzy do mordowania ludzi strzałem w tył głowy, jak to się działo chociażby w Katyniu, jest daleko idącym nadużyciem – tłumaczy profesor.
Zdaniem profesora Polaka, prowadzona przez Rosjan zbiórka powinna zostać zabroniona, a osoby za nią odpowiedzialne powinny stać się obiektem zainteresowania prokuratora. – Polska powinna wydać oświadczenie wyjaśniające meritum sprawy, aby świat mógł poznać prawdziwą wersję wydarzeń. Poza tym powinniśmy zintensyfikować badania historyczne, a ich rezultaty szeroko udostępniać także poza granicami naszego kraju – wskazuje historyk.
Pomnik ten ma upamiętniać 60 tys. żołnierzy Armii Czerwonej wymordowanych rzekomo w „polskich obozach” po wojnie polsko-bolszewickiej. Na krakowskim cmentarzu znajdują się mogiły ok. 1200 bolszewickich żołnierzy, dlatego Rosjanom zależy na postawieniu na nim monumentu.

