logo
logo

Zdjęcie: arch/ -

Wyjątkowy pomnik Narodowych Sił Zbrojnych

Czwartek, 20 września 2012 (21:22)

Z Rafałem Roskowińskim, artystą malarzem, współtwórcą Gdańskiej Szkoły Muralu, rozmawia Izabela Kozłowska

Obchodzimy dziś powstanie Narodowych Sił Zbrojnych. W Gdańsku w sposób szczególny rocznica ta będzie przypomniana…

- Chcieliśmy przypomnieć, że dziś przypada 70-lecie powstania tego zbrojnego ramienia obozu narodowego. Stutysięcznej formuły zbrojnej armii podziemnej, która nie tylko przeciwstawiała się okupantowi niemieckiemu, ale także walczyła z okupantami sowieckimi. Jest to armia, która do dzisiaj nie ma właściwego miejsca w historii Polski. Bardzo często Narodowe Siły Zbrojne traktowane są jak bandyci. Nigdy nie zostały do końca zrehabilitowane. Formułą NSZ było utrzymanie przedwojennej granicy wschodniej  i ziem nazwanych później odzyskanymi, czyli tych, które są w granicach dzisiejszego państwa polskiego na zachodzie i północy. Stąd pomysł, aby postawić im w formie muralu - czyli malowidła ściennego - pomnik.

Jakie są cele tego przedsięwzięcia?

- Chcemy przypomnieć to ważne dla Polski wydarzenie, a jest ono przemilczane. Chcemy zmusić do dyskusji. Ci żołnierze bardzo często posądzani są o kolaborację z hitlerowcami, o mordowanie ludności żydowskiej, co jest oczywistą nieprawdą. Mam nadzieję, że nasz mural sprowokuje pewną dyskusję i będzie takim „punktem zapalnym”, by zmusić do sięgnięcia po księgi historyczne. Ponadto ma przypomnieć młodemu pokoleniu, że istniała taka jednostka, która dzielnie walczyła w obronie polskich wartości, polskiej wiary i polskiej ziemi. Komunistom zależało nie tylko na tym, aby zgładzić tę armię fizycznie. Przede wszystkim chcieli zatrzeć pamięć o niej. Zarówno o żołnierzach Narodowych Sił Zbrojnych, jak i o wszystkich żołnierzach wyklętych. To, że tę ideę podejmuje 24-letni student IV roku Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, że chce to robić i przypomina taką sytuację związaną z żołnierzami wyklętymi, oznacza, że katom nie udało się tego dokonać, a więc zatrzeć pamięci o wszystkich żołnierzach wyklętych, wśród których są członkowie Narodowych Sił Zbrojnych.

Dlaczego walczy się z pamięcią o nich?

- Mnóstwo środowisk w Polsce próbuje nam wmówić, że PRL było ciągłością państwa polskiego. Żołnierze wyklęci tym środowiskom przeszkadzają przede wszystkim w utrwalaniu tej tezy. Te wszystkie ruchy antykomunistyczne, do których należały zarówno Narodowe Siły Zbrojne, jak i Armia Krajowa, nie zgadzały się ani z Jałtą, ani z PKWN. Żołnierze tych formacji wiedzieli, że zdradzeni przez aliantów muszą złożyć w ofierze dla Polski swoje życie. Mordowani w zamachach przez długie lata, katowani i torturowani wykazywali się wspaniałą postawą, którą trzeba pokazywać. Oni są doskonałym przykładem dla młodzieży, szczególnie teraz, gdy przychodzą czasy, kiedy te poglądy się polaryzują.

Jak długo trwało stworzenie muralu upamiętniającego heroicznych żołnierzy?

- Założenie stworzenia tego muralu powstało w zeszłym roku. Ustaliliśmy, że ci młodzi ludzie, studenci z Wrocławia, będą go tworzyć pod kierunkiem moim i Jacka Zdybla, z którym prowadzę Gdańską Szkołę Muralu. Jest on jednocześnie profesorem Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Studenci ci są zrzeszeni w Gdańskiej Szkole Muralu. Oni wcześniej mieli już doświadczenie muralowe u nas w Gdańsku na Zaspie. Jeden z nich stworzył mural autorski w zeszłym roku. Dwóch pracowało przy muralu zbiorowym, także w tym roku zaangażowali się w mural zatytułowanym „Hołd malarstwa polskiego”. Przystąpiliśmy do końcowej realizacji murali z okazji 70-lecia powstania Narodowych Sił Zbrojnych.  Miałem okazję pracować przez cały rok nad projektami. Przygotowywać je w świadomy sposób, nie tylko ideologiczny, ale także kompozycyjny, malarski. Starałem się zrobić mural, który nie będzie typowym patosem przypominającym pewne postacie, jednostki. Chodziło o to, by była to pewna alegoria. Stąd znajdują się na nim pewne symbole. Ci żołnierze, osamotnieni, taplający się w błocie, ledwo żywi, walczą z jednej strony z Niemcami, z drugiej z Sowietami. Powstał projekt, który został zaakceptowany, a szanse na stworzenie autorskiego muralu dostał dwudziestoparoletni Michał Węgrzyn. Jednak w powstanie muralu zaangażowana była cała nasza szkoła.  Projekt realizowały trzy osoby z grupy wrocławskiej.

Jaka jest reakcja ludzi, którzy oglądają Państwa murale?

- Bardzo pozytywna. Trzeba podkreślić, że środowisko artystyczne jest w głównej mierze lewackie. Dlatego postanowiłem stworzyć alternatywę, która pokazuje, że nie wszyscy artyści tacy są. Zacząłem w inny sposób podchodzić do wartości i problemów społecznych, naszej historii. Taki mural wywołał wiele komentarzy i debaty na różnych blogach, polach dyskusyjnych czy portalach. Ogólnie traktowany jest bardzo pozytywnie, choć zdarzają się złośliwe wpisy na naszym blogu. Jednak nasi administratorzy – młodzi ludzie, którzy znają historię - przywołują do porządku tych, którzy próbują tę historię interpretować tak, jak robiła to propaganda PRL-owska.

Wyjaśnijmy, czym jest mural.

- Mural to malowanie na ścianie, ale nie tylko. To coś więcej. Mural to pewna opinia o czymś, pewien plakat, który ma obwieścić przechodzącym  pewne problemy, zjawiska. Niekoniecznie muszą one dotyczyć historii.

Od jak dawna Pan się tym zajmuje?

- Muralstwem zajmuję się od 20 lat. Jestem prekursorem  nowoczesnego muralu w Polsce. W 2009 roku postanowiłem zorganizować taką formułę dla osób zainteresowanych muralem i ograniczyłem to głównie do studentów oraz absolwentów Akademii Sztuk Pięknych. Tematy, które chcemy poruszać, są bardzo mocno skonstruowane malarsko, kompozycyjnie i fachowo. Chcemy, by nasze murale miały przekaz, by wiązały się z ważnymi rocznicami. Naszym opiekunem jest Instytut Kultury Miejskiej.

Jakie wcześniej projekty zrealizowaliście?

- Stworzyliśmy mural poświęcony Dywizjonowi 303, który mieści się na ul. Dywizjonu 303. Zrealizowaliśmy mural dotyczący 30. rocznicy powstania „Solidarności”, widzianej oczami 25-latków. Powstał również mural dotyczący wizyty Czesława Miłosza w Gdańsku. Przypomnieliśmy nim, że nie wszystkie postulaty Sierpnia '80 zostały zrealizowane. W dalszym ciągu człowiek prosty jest krzywdzony, okradany, ośmieszany i grozi nam kolejny bunt.

Dziękuję za rozmowę.

_______

Projekt poświęcony Narodowym Siłom Zbrojnym został odsłonięty dziś przy ul. Nadgórskiego 11C na gdańskiej Zaspie.

Izabela Kozłowska

NaszDziennik.pl