logo
logo

Zdjęcie: wikimedia-commons/ Internet

Sowiecki pomnik atrakcją?

Poniedziałek, 17 listopada 2014 (02:00)

Władze Szczecina chcą z posowieckiego pomnika zrobić atrakcję turystyczną – alarmuje miejska Inicjatywa Obywatelska opowiadająca się za jego rozbiórką. Miasto zaprzecza, twierdząc, że ma to być miejsce hołdu.

– Jeszcze w tym miesiącu prezydent planuje, w ramach miejskiej informacji turystycznej, podpisać inny posowiecki pomnik w prawobrzeżnej dzielnicy Szczecina – Dąbiu. Powraca zatem do swojej wcześniejszej koncepcji, by z pomników sławiących okupanta Polski uczynić atrakcję turystyczną – zwraca uwagę Artur Kubaj z Inicjatywy Obywatelskiej Szczecina domagającej się usunięcia pomników ku czci Armii Czerwonej.

– Zdaje się, że prezydent Szczecina zabiega tym samym o głosy w wyborach i że raczej są to wyborcy, którym szczególnie dobrze zapisały się w pamięci lata okupacji sowieckiej nad Polską – ocenia.

Krytycy poczynań prezydenta Piotra Krzystka w sprawie sowieckich pomników zwracają uwagę, że dużą rolę w jego kampanii odgrywa Jan Stopyra, PRL-owski prezydent Szczecina w latach 1972-1984, który stara się o mandat radnego.

Pomnik w dzielnicy miasta Dąbiu opisywany jest w miejskiej ewidencji jako wzniesiony „dla upamiętnienia żołnierzy polskich i radzieckich poległych w 1945 r., w czasie walk o wyzwolenie wschodnich dzielnic Szczecina”. Jednak w wykazie pomników sowieckich z 1997 r., stanowiącym załącznik do umowy polsko-rosyjskiej o miejscach pamięci, figuruje jako pomnik wzniesiony ku czci „bohaterskiej Armii Radzieckiej wyzwolicielce”.

– Faktycznie pomnik w Dąbiu zostanie oznakowany. Zostanie to zrobione w ciągu najbliższych dni. To będzie informacja o historii tego miejsca, tego, co się działo w Dąbiu podczas walk o Szczecin i o poległych w tym miejscu żołnierzach polskich i radzieckich. Opracowanie treści tablicy odbyło się we współpracy z IPN. Zupełnie nie chodzi tu o robienie z tego atrakcji turystycznej – zapewnia rzecznik prezydenta Szczecina Tomasz Klek.

Miasto podkreśla, że stara się o likwidację dwóch pomników w centrum miasta ku czci Armii Czerwonej, ale pomnik w Dąbiu ma pozostać. „W odniesieniu do pomnika przy ul. Emilii Gierczak w Szczecinie – stwierdzamy, iż […] projekt uczynienia z pomnika przy ul. Emilii Gierczak miejsca hołdu pamięci żołnierzy poległych w walce o Szczecin jest w chwili obecnej realizowany. Wybór tej lokalizacji uzasadnia zarówno fakt, iż jest ona – w odróżnieniu od pozostałych dwóch miejsc – terenem, na którym znajdował się cmentarz żołnierzy do 1953 r., oraz że walki o Szczecin toczyły się właśnie na terenie dzielnicy Dąbie. Nie bez znaczenia jest też zamknięta kompozycja urbanistyczna niewymagająca modernizacji czy korekt. Stosowna tablica została zamówiona przez władze miasta i zostanie ustawiona w listopadzie 2014 roku” – stwierdza w niedawnym piśmie do Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa wiceprezydent miasta Piotr Mync.

Inicjatywa Obywatelska jest także zaniepokojona pracami przy pomniku armii sowieckiej w centrum miasta, które przeprowadzone kilka dni temu wyglądały na prace remontowe. – Sprawa jest mocno bulwersująca. Chodzi o pomnik Chwały Armii Radzieckiej przy ul. Nehringa w Szczecinie. Jest to jeden z pomników, o który toczymy bój. Inicjatywa Obywatelska domaga się jego likwidacji – podkreśla Kubaj. – Prezydent Szczecina niedawno napisał pismo do Rosjan via Rada Pamięci, by ten pomnik usunąć, a mimo tego postanowił go odnowić, wyczyścić – jak rozumiem przed rocznicą 7 listopada – zastanawia się historyk.

Władze miasta tłumaczą, że było to oczyszczenie. – Pomnik nie został odnowiony, a jedynie oczyszczony. 1 listopada doszło do wandalizmu, pomnik został oblany olejem. Policja zgłosiła Zakładowi Usług Komunalnych zabrudzenie obiektu. Po tej informacji od policji pomnik został oczyszczony w ramach prac interwencyjnych, bez dodatkowych kosztów – wyjaśnia rzecznik prezydenta.

Klek podkreśla, że władze miasta cały czas czekają na odpowiedź Rady na ponowny wniosek dotyczący usunięcia ich z przestrzeni publicznej. – W przypadku pozostałych pomników czekamy na odpowiedź Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w sprawie usunięcia pomników przy pl. Żołnierza oraz przy ul. Nehringa. Od niej zależą kolejne działania w tej sprawie – zaznacza rzecznik.

Zawiązana na początku roku Inicjatywa Obywatelska już kilkakrotnie zwracała się do władz miasta o podjęcie intensywnych działań w sprawie usunięcia pomników sławiących Armię Czerwoną. W czerwcu taki wniosek został wysłany do ROPWiM, a ta przesłała go do strony rosyjskiej, która we wrześniu nie zgodziła się na jakiekolwiek działania. W zeszłym miesiącu miasto wysłało ponowny wniosek.

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik