logo
logo

Zdjęcie: Andrzej Kulesza/ Nasz Dziennik

Odmawiają ręcznego liczenia głosów

Wtorek, 18 listopada 2014 (10:11)

Aktualizacja: Wtorek, 18 listopada 2014 (17:20)

Komisje wyborcze na Warmii i Mazurach wznowiły rano pracę w systemie elektronicznego zliczania głosów w wyborach samorządowych. Awarię systemu zgłosiły dotychczas dwie komisje, z których jedna – w Nidzicy - odmówiła ręcznego podsumowania wyników głosowania.

Jak poinformowała dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Olsztynie Dorota Białowąs, dotychczas problemy z funkcjonowaniem elektronicznego zliczania głosów zgłosiła oficjalnie jedynie Powiatowa Komisja Wyborcza w Nidzicy. Dodała, że zdecydowana większość gminnych i miejskich komisji w regionie pracuje i przekazuje protokoły elektronicznie. Są natomiast „problemy na etapie powiatu”.

– System nadal nie funkcjonuje. Protokoły się nie drukują. Jesteśmy zbulwersowani całą tą sytuacją – powiedział przewodniczący Powiatowej Komisji Wyborczej w Nidzicy sędzia Andrzej Świdwiński.

Dodał, że komisja odmówiła ręcznego zliczania głosów, bo – jak stwierdził – „nie żyjemy w czasach króla Ćwieczka, tylko w XXI wieku”. Wyjaśnił, że zwrócił się do komisarza wyborczego w Olsztynie o dalsze decyzje w tej sprawie. Do czasu usunięcia awarii systemu elektronicznego komisja wstrzymała pracę. – Mamy jeszcze nadzieję, że będzie opóźnienie, ale to wszystko wreszcie ruszy – powiedział.

Jak wynika z nieoficjalnych informacji, dziś rano nie udało się wznowić pracy także Miejskiej Komisji Wyborczej w Olsztynie. Przewodnicząca tej komisji sędzia Anna Górczyńska powiedziała, że system działał 15 minut i znów się zawiesił. Komisja przerwała pracę do godz. 13.00. Jeśli system nadal nie będzie sprawny, to zacznie zliczać wyniki głosowania ręcznie.

Komisarz wyborczy w Olsztynie sędzia Rafał Malarski przyznał, że nie potrafi ocenić, czy elektroniczny system działa prawidłowo. – Mamy bardzo sprzeczne informacje. W nocy był przekaz, że system się podniósł, ale znów są niepokojące wiadomości, że jest przeciwnie – wyjaśnił.

Jak dodał, co najmniej sześć komisji gminnych z regionu zdecydowało się na liczenie ręczne. Jego zdaniem, nie można w tej chwili ocenić, ile komisji wybierze ostatecznie taką formę liczenia.

Zdaniem komisarza, komisje były „karmione nadzieją”, że system jest już sprawny, ale teraz, po kolejnych kłopotach, czują się rozczarowane i stąd – jak mówił – biorą się takie reakcje, jak w przypadku Nidzicy.

O tym, że system informatyczny Państwowej Komisji Wyborczej jest już w pełni sprawny, poinformowała nad ranem PKW. Problemy z systemem elektronicznego zliczania głosów w wyborach samorządowych PKW ma od dnia głosowania, od niedzieli. W związku z awarią większość komisji terytorialnych zawiesiła w poniedziałek swoje prace.

MM, PAP

NaszDziennik.pl