Krypty przemyskiej archikatedry kryją w sobie bogactwo śladów przeszłości. Jaka jest historia tego miejsca?
– Krypty powstały równocześnie z budową katedry w XIV wieku. Świadectwem tego są kanały, które miały służyć odwodnieniu usytuowanej na stoku świątyni i zapobiec przed zalaniem przez wody deszczowe. Te kanały zostały odkryte w trakcie prac archeologicznych prowadzonych w podziemiach archikatedry i są świadectwem minionych wieków. W 1733 r. za rządów ks. bp. Aleksandra Antoniego Fredry miała miejsce katastrofa budowlana, runęło sklepienie i filary katedry, niszcząc wspaniałe barokowe ołtarze, ponad 30 obrazów włoskich mistrzów. Katastrofa dotknęła też podziemnych krypt, gdzie zniszczone zostały 62 pomniki nagrobne. Za rządów ks. bp. Hieronima Sierakowskiego krypty zostały odbudowane i po 1744 r., kiedy miała miejsce rekonsekracja katedry, odbywały się tam kolejne pochówki. Jednak nie wszyscy biskupi przemyscy byli grzebani w podziemiach katedry, bo też nie wszyscy umierali w Przemyślu. Wielu hierarchów, którzy posługiwali w Przemyślu, później przechodziło na inne stolice biskupie i tam po śmierci byli chowani.
Szczątki jakich biskupów zostały odkryte podczas prowadzonych prac remontowo-konserwatorskich w podziemiach archikatedry?
– W wyniku prac prowadzonych od 2010 r. pod nadzorem podkarpackiego wojewódzkiego konserwatora zabytków dr Grażyny Stojak, a w przypadku konserwacji trumien i odzieży pod kierunkiem prof. Anny Drążkowskiej z Katedry Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu odkryto szczątki 10 hierarchów, pięciu ordynariuszy i pięciu biskupów pomocniczych. Są to biskupi ordynariusze: Aleksander Antoni Fredro urzędujący na stolicy biskupiej w Przemyślu w latach 1724-1734, bp Walenty Wężyk 1765-1766, bp Józef Tadeusz Kierski 1768-1783, bp Antoni Gołaszewski 1786-1824, bp Jan Antoni de Potoczki 1825-1832. Ponadto szczątki biskupów pomocniczych: Franciszka Szembeka piastującego posługę biskupią w latach 1723-1728, Andrzeja Pruskiego 1728-1759, Hieronima Wielogłowskiego 1761-1765, Michała Witosławskiego, 1768-1769 oraz Stanisława Wykowskiego 1770-1776.
Niektóre groby biskupie były dotychczas nieznane, a część trumien znajdowała się w miejscach o dużej wilgotności, co sprawiło, że szczątki zmarłych poczerniały. Po zabezpieczeniu zostały one złożone do nowych trumien i pochowane w przygotowanych sarkofagach. Natomiast odnalezione trumny zostały poddane pracom konserwatorskim, podobnie jak stroje biskupie.
Czy i kiedy będzie je można zobaczyć?
– W kryptach naszej gotycko-barokowej bazyliki archikatedralnej została przygotowana ekspozycja „Podziemia Archikatedry św. Jana Chrzciciela, jako nekropolia biskupów przemyskich i osób świeckich”, która została otwarta dzisiaj przez naszego metropolitę ks. abp. Józefa Michalika. Jest to ekspozycja stała wykonana we współpracy z Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej. Znajdą się tam zarówno odzież grobowa biskupów przemyskich odnaleziona podczas prac, a także trumny, zresztą nie tylko biskupów, ale również osób świeckich, o czym świadczy chociażby fragment odzieży szlacheckiej czy sukieneczka dziecka pochowanego w Krypcie Fredrów. Na wystawie zostanie też zaprezentowany odnaleziony pierścień biskupi oraz pełny strój: mitra, pastorał, rękawiczki, ornat, stuła, alba, pończochy i buty, w których był pochowany bp. Józef Tadeusz Kierski. Podobnie piękny jest ornat z tkaniny perskiej, który miał na sobie bp. Walenty Wężyk. Wszystkie te stroje będą prezentowane w specjalnie przygotowanych gablotach. Oprócz tego został wydany folder, który będzie można nabyć w punkcie informacyjnym.
W lutym tego roku podczas prac archeologicznych w podziemiach odkryto kolejne miejsce pochówku. Wstępne analizy wskazywały, że mogą to być szczątki żyjącego w XVII wieku bp. Ignacego Krzyżanowskiego. Czy te przypuszczenia się potwierdziły?
– Z badań, jakie zostały wykonane, możemy powiedzieć, że na 99,9 proc. są to szczątki bp. Krzyżanowskiego, który był biskupem sufraganem, a także kanonikiem i kanclerzem kapituły przemyskiej oraz oficjałem Sądu Biskupiego w Przemyślu. W 1760 r. wydał on dekret o cudowności obrazu Najświętszej Marii Panny z kościoła przemyskich franciszkanów, a w 1766 r. koronował cudowną figurę Matki Bożej Jackowej z naszej archikatedry. Wraz ze szczątkami zmarłego została znaleziona tabliczka, mitra, krzyż pektoralny, fragment stuły i ornatu. Ponieważ są zapiski, że bp Krzyżanowski został pochowany właśnie w Krypcie Fredrów, to wszystko wskazuje, że został odkryty właśnie jego grób.
Spotkałem się ze stwierdzeniem, że krypty pod przemyską archikatedrą mogą być dla zwiedzających równie atrakcyjne jak krypty wawelskie?
– Biorąc pod uwagę obszar, to krypty pod naszą archikatedrą są większe od wawelskich. Natomiast jeżeli chodzi o wartość historyczną, to z pewnością Wawel ma wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju wymiar, podobnie jak nekropolia i krypty pod naszą archikatedrą, która jest związana z dziejami Kościoła przemyskiego i tych pokoleń wiernych, którzy żyli tu przed wiekami. Kryptom, które przez wiele lat nie były dostępne, teraz została przywrócona funkcja sakralna, bowiem odbywają się tu modlitwy za spoczywających tam zmarłych.
Oprócz hierarchów, których znamy z kart historii, w podziemiach archikatedry spoczywają także biskupi, których znaliśmy osobiście…
– Owszem, są także współczesne pochówki. Chociażby grób zmarłego 29 grudnia 2012 r. ks. abp. Ignacego Tokarczuka. W podziemiach naszej katedry spoczywa też ordynariusz ks. bp Franciszek Barda, którego 50. rocznicę śmierci obchodziliśmy niedawno, bo 13 listopada, czy jego poprzednik na stolicy biskupiej w Przemyślu ks. bp Anatol Nowak. Ponadto spoczywa tu zmarły w 1983 r. ks. bp Stanisław Jakiel. Teraz wraz z udostępnieniem krypt będzie można odwiedzić groby zmarłych hierarchów, powspominać i pomodlić się za dusze tych wielce zasłużonych dla naszej archidiecezji biskupów.
Wspomniał Ksiądz, że obok duchownych jest to także miejsce pochówku osób świeckich. Kto mógł i kto dostąpił tego wyróżnienia?
– W 1578 r. Jan Tomasz Drohojowski, starosta przemyski, ufundował po północnej stronie świątyni renesansową kaplicę pw. św. Tomasza (obecnie kaplica Najświętszego Sakramentu). W podziemiach była krypta rodziny Drohojowskich, których szczątki zostały teraz złożone w odrestaurowanej trumnie. Oprócz Drohojowskich, katedra jest także miejscem wiecznego spoczynku rodziny Fredrów. Wprawdzie nie wiemy imiennie, kto został pochowany w krypcie, ale jak wspomniałem wcześniej, odkryliśmy pochówek kilkuletniego dziecka z zachowaną sukienką, koszulką. To dzieciątko miało zawieszony na szyi woreczek z kartką, na której widnieje napis ołówkiem: kochaj sercem albo kochane serce. Jest to wyjątkowa pamiątka, a zarazem wielkie świadectwo wiary, a jednocześnie miłości, kiedyś w ten właśnie sposób okazywanej. W krypcie mamy też pochowek Jana Pruskiego, który był łowczym raweńskim, taki bowiem napis widnieje na odnalezionej przy szczątkach tabliczce. Te przykłady pokazują, że nie tylko biskupi i duchowni kościoła przemyskiego byli chowani w podziemiach katedry, ale również osoby świeckie.

