Jak wynika z najnowszego raportu NIK, Narodowemu Funduszowi Zdrowia nie udało się w 2013 r. poprawić dostępności do świadczeń zdrowotnych. Świadczą o tym rosnące – w porównaniu z latami 2011-2012 – kolejki do leczenia ambulatoryjnego, szpitalnego oraz do rehabilitacji.
Jak zauważa w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Maria Ochman, przewodnicząca Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”, służba zdrowia wymaga dofinansowania, a także wymaga lepszych szkoleń dla jej pracowników.
– Koniecznością jest wprowadzenie jednolitego systemu rozliczania świadczeń medycznych. Każdy pacjent powinien widzieć, jak wydatkowane są odkładane przez niego pieniądze. Tym samym unikniemy sytuacji, w której z NFZ „wycieka” 6-8 mld złotych. Niestety, na problem polskiej służby zdrowia wpływa zła sytuacja finansowa Polaków – podkreśla Maria Ochman, zauważając, że bardzo wiele osób albo wyjeżdża w poszukiwaniu pracy za granicę, albo pracownicy i pracodawcy „uciekają w szarą strefę”.
– Co więcej, obecny system służby zdrowia jest całkowicie odhumanizowany. Nie liczy się człowiek, który wymaga pomocy, ale liczą się limity i pieniądze. Taka sytuacja doprowadza do ogromnych kolejek do lekarzy. I nie potrzeba tu raportu NIK, żeby o tym wiedzieć – dodaje Ochman.
NIK wyliczyła, że w grudniu 2013 r. średni czas oczekiwania na świadczenia zdrowotne był od kilku do kilkunastu dni dłuższy w porównaniu z grudniem 2012. I tak na przykład: w poradniach neurologicznych średni rzeczywisty czas oczekiwania wydłużył się o trzy dni (z 27 do 30), w poradniach chirurgii urazowo-ortopedycznej – o cztery dni (z 25 do 29), w poradniach kardiologicznych – o 10 dni (z 69 do 79), w poradniach okulistycznych – o 12 dni (z 32 do 40), a w pracowniach tomografii komputerowej – nawet o 18 dni (z 25 do 43).
– Takie dane lokują nas prawdopodobnie na ostatnim miejscu państw europejskich w dostępności do świadczeń medycznych – zaznacza Maria Ochman, podkreślając, że jest to bardzo niepokojący sygnał, tym bardziej że polscy lekarze mają ogromny potencjał i cieszą się doskonałą opinią na świecie. – Pamiętamy uratowanie przez lekarzy krakowskiego szpitala wyziębionego, dwuletniego Adasia. A to nie jedyny taki przypadek. Niestety, stan, w jakim znajduje się służba zdrowia, doprowadza do niszczenia tego potencjału. Mam jednocześnie wrażenie, że polski rząd usiłuje przerzucić odpowiedzialność za finansowanie służby zdrowia z pieniędzy samorządowych – dodała Maria Ochman.
Nasza rozmówczyni podkreśliła jednocześnie, że z niepokojem patrzeć należy na najnowsze działania rządu w kwestiach zdrowotnych. – Pakiet onkologiczny, przed którym ostrzega Naczelna Rada Lekarska, nie tylko będzie powodował destabilizację całego systemu ochrony zdrowia, ale także może doprowadzić do przesunięcia środków finansowych z innych ważnych dziedzin na onkologię – dodała Maria Ochman, podkreślając jednocześnie, że coraz większe obowiązki nakładane są na lekarzy rodzinnych.
Nowe przepisy pakietu onkologicznego zakładają, że lekarze podstawowej opieki zdrowotnej będą mieli poszerzony katalog badań diagnostycznych, które mogą zlecić po to, aby szybciej wykrywać choroby nowotworowe.

