logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

„Nasz Dziennik” także u listonosza

Środa, 17 grudnia 2014 (11:22)

Rośnie liczba urzędów pocztowych, na których można kupić „Nasz Dziennik”. Jak deklarują naczelnicy, tam, gdzie nie można nabyć bieżącego wydania, wystarczy, że klienci zgłoszą chęć otrzymywania „Naszego Dziennika” wraz z korespondencją swojemu listonoszowi, a ten dostarczy aktualny numer wraz z korespondencją bezpośrednio do domu czy skrzynki.

Od minionego wtorku „Nasz Dziennik” można kupić w urzędach pocztowych na terenie całego kraju. Do programu przystąpiły także agencje i filie utrzymywane przez Pocztę Polską. To oznacza, że dostępność „Naszego Dziennika”, który dotychczas był rozprowadzany m.in. za pośrednictwem sieci kolportażowych i możliwy do nabycia m.in. w kioskach i salonikach prasowych oraz w wielu sklepach, teraz powinien być dostępny także w okienku pocztowym. To poszerzenie oferty z myślą o Czytelnikach, w ramach której już wcześniej można było prenumerować „Nasz Dziennik” za pośrednictwem poczty.

Zgłoś się na pocztę lub poproś listonosza

W Urzędzie Pocztowym Jarosław 1 na Podkarpaciu „Nasz Dziennik” można nabyć w okienku pocztowym. Jak podkreśla w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Elżbieta Hamułka, naczelnik Urzędu Pocztowego Jarosław 1, jest także możliwość dostarczenia egzemplarza wydania pod wskazany adres poza prenumeratą.

– Jeżeli nasi klienci są zainteresowani, aby otrzymywać „Nasz Dziennik” wraz z korespondencją, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby spełnić to życzenie. Wystarczy zgłosić ten fakt do mnie do urzędu lub bezpośrednio swojemu doręczycielowi w rejonie, który wraz z roznoszoną korespondencją dostarczy gazetę do domu lub skrzynki odbiorcy – wyjaśnia naczelnik Elżbieta Hamułka.

Takie rozwiązanie i obecność „Naszego Dziennika” w okienku pocztowym, ale także u listonosza cieszy Czytelników.

– To dobra wiadomość, zwłaszcza dla ludzi starszych, którzy mogą mieć kłopot z wyjściem do kiosku czy sklepu, a chcą codziennie czytać prasę katolicką i polską. Jestem czytelnikiem „Naszego Dziennika” od początku jego powstania i nie wyobrażam sobie dnia bez lektury naszej gazety. Oby nam tylko nie zlikwidowali poczty, bo co rusz słychać o zawirowaniach wokół tej instytucji – podkreśla w rozmowie z nami Waldemar Mikołowicz z Jarosławia.

Jak tłumaczy Katarzyna Dąbrowska-Byczek, zastępca naczelnika Urzędu Poczty Polskiej w Zarzeczu k. Jarosławia, do większości mieszkańców „Nasz Dziennik” dociera poprzez prenumeratę.

– Mamy jednak kilka egzemplarzy w naszym urzędzie w wolnej sprzedaży i każdy, kto chce, może kupić. Jeśli będzie zainteresowanie, to zamówimy ich więcej. Dobrze byłoby, aby chętni zgłaszali takie zapotrzebowanie bezpośrednio w urzędzie pocztowym – powiedziała Dąbrowska-Byczek.

Dla naczelników poszczególnych urzędów pocztowych nowa forma rozprowadzania „Naszego Dziennika” za pośrednictwem Poczty Polskiej nie stanowi najmniejszych problemów. Jak twierdzą, na razie nie są zorientowani, ile egzemplarzy zamawiać i niejako sondują rynek. Taka sytuacja ma miejsce np. w Przeworsku.

– „Nasz Dziennik” jest owszem w sprzedaży w naszym urzędzie, gdzie jest eksponowany na stojakach przy wejściu. Póki co mamy kilka sztuk, ale jeżeli ktoś chce, aby dostarczyć mu gazetę bezpośrednio do domu przez listonosza za gotówkę, to też nie ma z tym problemu. Wystarczy indywidualnie umówić się z listonoszem – powiedziała NaszemuDziennikowi.pl Sylwia Dąbek, naczelnik Urzędu Pocztowego Przeworsk 1.

Jeśli „Naszego Dziennika” nie ma jeszcze w Państwa urzędach pocztowych, to można ten fakt zgłosić na poczcie, ale także zasygnalizować to bezpośrednio w dziale kolportażu „Naszego Dziennika”. Można to uczynić zarówno za pośrednictwem poczty elektronicznej pod adresami: kolportaz@naszdziennik.pl oraz prenumerata@naszdziennik.pl lub telefonicznie pod nr. tel. (22) 515 77 90.

                                           

Mariusz Kamieniecki

NaszDziennik.pl