logo
logo

Zdjęcie: R.Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Zablokować niewygodnych nadawców

Środa, 10 października 2012 (20:54)

To kolejna próba wykluczenia Telewizji Trwam i innych mniejszych nadawców. Tym razem jest to próba finansowego szantażu – mówią posłowie opozycji o dzisiejszej nowelizacji przez Sejm ustawy o radiofonii i telewizji dotyczącej opłat za udzielane koncesje radiowe i telewizyjne.

Regulacje dotyczące ich naliczania Trybunał Konstytucyjny zakwestionował w lipcu ubiegłego roku, a straciły one moc na początku sierpnia.

- Wyrok TK miał być wykonany do 5 sierpnia br., jednakże nie został i niestety mamy teraz sytuację luki prawnej, która powoduje, że nie ma podstawy prawnej do ustalenia wysokości opłaty koncesyjnej. W związku z tym w przyspieszonym tempie był procedowany projekt senacki, opracowany wspólnie z KRRiT, a w którym widniała kwota opłaty koncesyjnej dla telewizji cyfrowej w wysokości 12 mln 945 tys. zł za koncesje, i podczas prac sejmowej komisji kultury wzrosła ona dwukrotnie, pojawiła się kwota 25 mln 890 tys. złotych -  zwraca uwagę poseł Barbara Bubula z Klubu Parlamentarnego PiS.

Jak oceniła, kwota będzie stanowiła barierę dla nowych podmiotów próbujących wejść na rynek medialny. – A dodatkowo zapis ten mówi o nierówności podmiotów, które wcześniej dostały koncesję i miały limit w wysokości 12 mln zł, a tych nowych, które będą dopiero rozpatrywane jako ci, którzy wejdą na multipleks cyfrowy w następnej kolejności – wyjaśniła poseł Bubula.

Nowelizację poparło 287 posłów (202 z PO, 37 z RP, 26 z PSL, 20 z SLD oraz dwóch z PiS), 145 było jej przeciwnych (124 z PiS, 19 z SP i dwóch niezależnych), nikt nie wstrzymał się od głosu.

W nowelizacji określono m.in. maksymalną wysokość opłat za udzielenie koncesji. Na przykład w przypadku naziemnego rozpowszechniania programu telewizyjnego, zarówno analogowego, jak i cyfrowego na multipleksie - będzie to blisko 25,9 mln zł (ostatnie nadajniki analogowe mają być wyłączone do końca lipca 2013 r.). Określona w nowelizacji opłata za koncesję na nadawanie analogowego programu radiowego to ponad 12,3 mln zł, a w przypadku nadawania cyfrowego na multipleksie - połowa tej kwoty. Opłaty za koncesje są niezależne od rocznych opłat za prawo do dysponowania daną częstotliwością.

Projekt noweli ustawy o radiofonii i telewizji przygotował Senat. Co do zasady przenosi on do ustawy zapisy rozporządzenia KRRiT, które do tej pory regulowało kwestię opłat koncesyjnych.

- Otóż są to kolejne działania zmierzające do zablokowania i utrudnienia działania Radia Maryja. Pod płaszczykiem dostosowania tej ustawy do dyrektywy audiowizualnej, do czego rzeczywiście jesteśmy zobowiązani, próbuje się przeprowadzić dla odmiany podwyżkę, i to drastyczną, koncesji cyfrowych na multipleksach, a więc tym sposobem próbuje się zablokować możliwość uzyskania tej koncesji dla Telewizji Trwam. Próbuje się postawić jakąś granicę finansową.  To są działania bardzo niebezpieczne, o których trzeba głośno mówić i informować społeczeństwo – oceniła poseł Elżbieta Kruk (PiS).

Jak dodała, podniesienie opłat za koncesje jest już bezpośrednią próbą zablokowania rozwoju telewizji cyfrowej przez rządzącą koalicję PO - PSL.  

Poseł Kruk zwróciła także uwagę, że przyjęty projekt wprowadza „bardzo wysoką barierę dla radia cyfrowego, został wprowadzony przepis dla radia cyfrowego aż na poziomie 6 mln złotych”. – Okazuje się - biorąc pod uwagę, że ta technologia w ogóle nie ruszyła w Polsce - że może stanowić barierę przejścia nowych podmiotów na rynek radia cyfrowego – podkreśliła.  

Wczoraj podczas posiedzenia połączonych komisji: Infrastruktury oraz Kultury i Środków Przekazu, procedowano nad drastycznymi podwyżkami opłat za częstotliwości w nowelizacji prawa telekomunikacyjnego. Nawet 300 mln zł rocznie za użytkowanie częstotliwości będzie musiał zapłacić nadawca, np. Radio Maryja, jeśli nowelizacja wejdzie w życie w kształcie proponowanym przez rząd.

- To, co się dzisiaj stało, to sprawa bardzo bolesna – powiedział o. Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja. Tak wysokie opłaty prowadzą do zniszczenia Radia Maryja i Telewizji Trwam. Ojciec Tadeusz Rydzyk zaapelował o interwencję obywateli w tej sprawie u posłów swoich regionów.

- Każą płacić 25 mln zł. Dziś w Sejmie to przegłosowali rękami lewicy. Platforma to też przecież lewica. Oni szkodzą, nie chcą dopuścić, by była Telewizja Trwam i Radio Maryja. Chcą nas wykończyć. Idźcie do tych posłów, telefonujcie do nich i zapamiętajcie ich. Mówicie do nich, na waszym terenie, nie gdzie indziej. Idźcie do nich, jeżeli naprawdę zależy wam na prawdzie.  Nie bójcie się, to Naród jest podmiotem, nie przedmiotem. Naród jest suwerenem, a oni mają służyć – powiedział  o. Tadeusz Rydzyk. 

 

Zobacz, jak głosowali dzisiaj posłowie w sprawie opłat koncesyjnych.

Marta Milczarska

NaszDziennik.pl