logo
logo

Zdjęcie: / Nasz Dziennik

Specustawa górnicza w błyskawicznym tempie

Piątek, 16 stycznia 2015 (06:43)

Aktualizacja: Piątek, 16 stycznia 2015 (09:55)

Sejm uchwalił dzisiaj nad ranem przepisy, które pozwalają na realizację rządowego programu naprawy Kompanii Węglowej. Za uchwaleniem nowelizacji głosowało w piątek nad ranem 240 posłów, przeciwko było 208, wstrzymało się dwóch. Ustawa trafi teraz do Senatu.

Za nowelizacją głosowało 240 posłów, przeciwko było 208, dwóch się wstrzymało. Wcześniej posłowie odrzucili wniosek o odrzucenie ustawy w całości. Ustawa trafi teraz do Senatu, który – według planów – ma się nią zająć 21 stycznia.

Rząd program naprawy KW przestawił 7 stycznia, a projekt zmian ustawowych, niezbędnych do przeprowadzenia tego programu złożono dzień później w Sejmie jako zgłoszony przez grupę posłów koalicji, a nie rząd – dla przyspieszenia prac. Pośpiech tłumaczono sytuacją w jakiej znalazła się Kompania Węglowa. Według ostatnich deklaracji przedstawicieli rządu, na koncie spółki zostało 100 mln zł, co oznacza, że nie ma na wypłaty pensji oraz „czternastki” i że KW może zbankrutować już w lutym.

Zgodnie z rządowym planem, 4 z 14 kopalń KW, które – według rządu – generują 80 proc. strat spółki, ostatnio ocenianych na 200 mln zł miesięcznie – trafi do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. SRK to przedsiębiorstwo górnicze, którego podstawowym przedmiotem działalności jest prowadzenie likwidacji kopalni, zabezpieczenie ich, ale też tworzenie nowych miejsc pracy, w szczególności dla pracowników likwidowanej kopalni.

W zmianie ustawy „węglowej” zapisano, że finansowaniu z dotacji budżetowej podlega likwidacja kopalń przekazanych SRK do końca 2015 r. Wcześniejszy zapis mówił o końcu 2014 r. i pochodził sprzed trzech miesięcy. Wtedy to zmieniono jeszcze wcześniejszy zapis mówiący o końcu 2006 r. wyłącznie po to, by KHW mógł przekazać do SRK kopalnię Kazimierz-Juliusz, którą m.in. z powodu 100 mln długów zamierzał zlikwidować. Kiedy przeciwko likwidacji zaprotestowali górnicy, Sejm w szybkim tempie zmienił ustawę, mimo zastrzeżeń legislatorów, dopisując odpowiednie zapisy do nowelizowanego właśnie innego prawa. Dzięki temu SRK mogła w listopadzie 2014 r. dostać z budżetu 280 mln zł na likwidację i spłatę długów tej kopalni.

Przewidziane w rządowym planie osłony socjalne sfinansuje Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, przy czym – zgodnie z nowelizacją – na ten cel zostanie zasilony przychodami z prywatyzacji.

Zgodnie z rządowym planem naprawy KW, do SRK trafią 4 z 14 kopalni spółki, które generują 80 proc. strat całej Kompanii. Pozostałe 9 – z których tylko trzy były ostatnio rentowne – zostaną sprzedane nowej, zawiązanej przez Węglokoks spółce specjalnego przeznaczenia. Ostatnią kopalnię Węglokoks ma kupić od KW bezpośrednio.

Plan przewiduje pakiet osłonowy dla pracowników likwidowanych kopalń. 2100 osób, którym do emerytury górniczej brakuje mniej niż 4 lata ma zostać objętych urlopami górniczymi – do nabycia uprawnień emerytalnych będą dostawać 75 proc. wynagrodzenia z możliwością dodatkowego samozatrudnienia albo pracy poza górnictwem.

3100 osób ma zostać objętych dobrowolnymi jednorazowymi odprawami. Odejść ma ok. 400 pracowników dołowych, którym przysługiwać będzie 24-krotne wynagrodzenie, oraz ok. 1100 pracowników przeróbki z prawem do 10-krotnego wynagrodzenia. Dla 1600 innych pracowników na powierzchni odprawy mają mieć wysokość 3,6-krotnego wynagrodzenia. W czasie sejmowych głosowań odrzucono m.in. poprawkę SLD, postulującą dla pracowników przeróbki 18-to miesięczne odprawy, a dla innych – 10-cio miesięczne.

Do innych kopalń „nowej” KW przeniesionych ma zostać do końca 2016 r. 6 tys. pracowników likwidowanych zakładów, jednak pod warunkiem, że w spółce uda się wprowadzić 6-dniowy tydzień pracy.

Protest na Śląsku trwa

Uchwalaniu nowelizacji umożliwiającej rządowi realizację planu restrukturyzacji Kompanii Węglowej – który wywołał na Śląsku falę protestów – towarzyszyły emocje na sali sejmowej. Przed ostatecznym głosowaniem w sprawie nowelizacji posłowie PiS i SLD nawoływali posłów koalicji do głosowania przeciwko ustawie, powtarzając, że sprowadza się ona do likwidacji kopalń, które często są ostatnimi zakładami pracy w okolicach.

Piotr Naimski z PiS ostrzegał, że ustawa jest zarzewiem konfliktu między Śląskiem a resztą Polski.

Z kolei poseł Przemysław Wipler (niezrz.) zwrócił się do posłów lewicy, żeby nie porównywali premier Ewy Kopacz do Margaret Thatcher. Szefową rządu Wipler określił mianem „lawirantki, kobiety, która kłamie, oszukuje”. Stwierdził też m.in., że premier „oszukała Ślązaków”. 

Na zakończenie poseł sprawozdawca Krzysztof Gadowski (PO) odnosząc się projektu nowelizacji, nad którym posłowie mieli za chwilę głosować podkreślił, że wyczerpały się ekonomiczne i prawne możliwości udzielenia pomocy KW i zaniechanie restrukturyzacji doprowadzi do jej upadłości.

Przeciwko rządowemu planowi naprawy dla KW protestują od środy górnicy ze wszystkich 14 kopalń należących do tej spółki. W czwartek ruszyła akcja protestacyjna w kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Podczas gdy Sejm głosował nad nowelizacją ustawy o funkcjonowaniu górnictwa, w Katowicach wznowiono rozmowy między delegacją rządową i przedstawicielami górniczych związków zawodowych w sprawie planu naprawczego KW.

Negocjacje bez efektu 

Nie ma jeszcze światełka w tunelu, ale iskierka zaczyna się żarzyć – tak efekt 10-godzinnych rozmów liderów górniczych związków z delegacją rządową w sprawie planu naprawczego Kompanii Węglowej (KW) ocenił Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”.

- Zespół roboczy pracował bardzo intensywnie, bardzo merytorycznie. Można powiedzieć, że generalnie pracujemy nad tym, żeby z tego piekła, które się nazywa Spółka Restrukturyzacji Kopalń, zrobić czyściec. Jest to trudna praca, wymagająca przede wszystkim bardzo wielu obliczeń i bardzo wielu rozwiązań organizacyjnych. Mogę powiedzieć, że nie ma jeszcze światełka w tunelu, ale iskierka zaczyna się żarzyć – oświadczył Kolorz po spotkaniu. Podkreślił, że żadne ustalenia nie zapadły, ale pojawiło się wiele „ciekawych dla obydwu stron propozycji”.

Robocze spotkanie rozpoczęło się w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach w czwartek o godz.15.00. Po 7 godzinach zarządzono przerwę. Strona społeczna wykorzystała ten czas na konsultację ze swoimi ekspertami. Potem rozmowy kontynuowano do godz. 1.00 w nocy. Tym razem toczyły się w znacznie węższym gronie niż poniedziałkowe, z udziałem premier Ewy Kopacz. Rząd reprezentowali pełnomocnik ds. restrukturyzacji górnictwa Wojciech Kowalczyk, wiceminister Skarbu Państwa Rafał Baniak oraz wiceminister pracy i polityki społecznej Jacek Męcina.

 

RP, PAP

NaszDziennik.pl