logo
logo

Zdjęcie: M.Borawski/ Nasz Dziennik

Nie chcą straży miejskiej

Poniedziałek, 15 października 2012 (20:04)

Toruń, Poznań i Pszczyna – to tylko część miast, których mieszkańcy domagają się likwidacji straży miejskiej. W ich opinii, służby te nie wywiązują się z obowiązków, a środki finansowe należałoby przenieść na policję.

Do społecznej akcji „Zlikwidować straż miejską” przyłącza się coraz więcej osób, m.in. użytkowników społecznego portalu Facebook.

„Tych, co się nadają - wcielić do policji. Pozostałe 98% niech szuka innej roboty” – czytamy w internecie.

Ostatnio do akcji przeciwników straży miejskiej m.in. z Torunia, Poznania, Iławy czy Bydgoszczy dołączyli mieszkańcy Pszczyny. W miejscowym magistracie złożono dzisiaj wniosek o przeprowadzenie referendum w tej sprawie.

– 5 maja ukazał się raport Najwyższej Izby Kontroli, który bardzo negatywnie oceniał działania straży miejskiej. Zawarte w nim konkluzje miały swoje odzwierciedlenie także w Pszczynie. Stąd nasza decyzja, by poddać pod referendum możliwość głosowania i wypowiedzenia się mieszkańców, czy też źle odbierają funkcjonowanie straży miejskiej – informuje Szymon Kempny, który domaga się likwidacji straży miejskiej.

Oczekuje, że Urząd Miasta w Pszczynie w związku ze złożonym wnioskiem w sprawie referendum postąpi „zgodnie z prawem i przyjętymi zasadami”.

- Liczymy, że włodarze miasta znajdą chwilę czasu na dokonanie pogłębionej analizy, dlaczego tak negatywnie oceniana jest straż miejska. Kempny uważa, że te służby bardzo słabo spełniają obowiązki, jakie wynikają z ustawy o straży miejskiej, „czyli dbanie o porządek na podległym sobie terenie”.

- Mimo tego znaczne pieniądze są przeznaczane na utrzymywanie tej jednostki. To główny i poważny zarzut. Ponieważ jeżeli jakaś jednostka nie wypełnia swojej powinności, to trudno mówić o jakimkolwiek zasadnym wydatkowaniu na nią pieniędzy – podkreśla.  

Piotr Łapa z Urzędu Miasta Pszczyny potwierdza, że wniosek wpłynął już do urzędu miejskiego. Według niego, następnym etapem będzie powołanie komisji, która sprawdzi prawidłowość załączonych do niego podpisów poparcia i „ewentualne podjęcie przez radę miejską uchwały o przeprowadzeniu referendum lub odrzucenia wniosku w tej sprawie.

Straż miejska zapewnia, że sumiennie wykonuje swoje obowiązki.  Ireneusz Franc, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Pszczynie, nie podziela argumentacji o słabej aktywności tych służb mundurowych.

-  Mamy inne odczucie niż inicjatorzy tego wniosku. Robimy wszystko, co do nas należy - oznajmia. Do głównych obowiązków straży miejskiej zalicza bezpieczeństwo i porządek, m.in. problem spożywania alkoholu w miejscach publicznych. – Jeśli chodzi o ruch drogowy, to kwestie parkowania samochodów i osób nietrzeźwych. To gmina rolnicza, więc pojawia się też dużo bezpańskich psów – konkluduje Franc.

Pszczyna to kolejne śląskie miasto, w którym zgłoszono postulat likwidacji straży miejskiej jako zbyt drogiej i nieefektywnej. Wcześniej podobny wniosek wpłynął w Rybniku, jednak komisja weryfikująca dokumentację uznała, że głosowanie nie może się odbyć m.in. ze względu na zbyt małą liczbę prawidłowych podpisów. Referendum lokalne przeprowadza się na wniosek co najmniej 10 proc. uprawnionych do głosowania.

Jacek Dytkowski

NaszDziennik.pl