logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Przyzwalając na aborcję, unicestwiamy świat

Niedziela, 25 stycznia 2015 (20:06)

Ksiądz Piotr Bałtarowicz z najmniejszej parafii w archidiecezji wrocławskiej jest bardzo zaangażowany w obronę Mary Wagner już od kilku lat. Broniąc Mary, próbuje bronić 100 tysięcy kanadyjskich dzieci corocznie zabijanych w wyniku aborcji w tym kraju. Próbuje zwrócić uwagę całego świata na ogromne bezprawie, które w majestacie prawa zezwala zabijać nienarodzone dzieci praktycznie nawet na dzień przed urodzeniem. Tym apelem do przywódców państw świata chce powiedzieć, że cierpienie Mary Wagner nie idzie na marne, bo przed ambasadami kanadyjskimi w Warszawie, Berlinie, a nawet w Moskwie demonstrują ludzie sumienia, którzy wołają „uwolnijcie Mary Wagner, bo ona nic złego nie zrobiła!”.

Ludzie demonstrując swoją dezaprobatę wobec gangreny toczącej świat, domagają się zaprzestania horroru mordowania niewinnych dzieci. Wszędzie można protestować przeciwko tej zbrodni, tylko w Kanadzie zamykają za to do więzienia, a Mary Wagner jest tego dobitnym przykładem.

Dzięki skromnemu kapłanowi z Polski, ks. Piotrowi Bałtarowiczowi, o historii Mary z Kanady dowie się prezydent Francji, królowa Anglii, prezydent Rosji, król Holandii i wielu przywódców innych państw. Wiedza, że dzieci są zabijane przed urodzeniem, w wydawałoby się cywilizowanej Kanadzie, może obudzi sumienia, da do myślenia, że nie lepiej jest w ich własnych krajach. Jeśli można zabijać dzieci przed narodzeniem i nikt nie reaguje nawet na apel Namiestnika Chrystusa wygłoszony w Parlamencie Europejskim to czemuż się dziwić, że zabito niewinnych ludzi w trolejbusie w Doniecku...

Ileż jeszcze listów ma napisać ks. Piotr z Polski, aby mędrcy, którym się tylko wydaje, że dzierżą w swoich rękach całą władzę tego świata, w końcu zrozumieli, że nie będzie pokoju, dopóki będzie przyzwolenie na mordowanie dzieci w aborcji? Świat XXI wieku dryfuje po morzu obojętności coraz bardziej w kierunku zła, niejako balansuje na granicy dobra i zła, coraz częściej tę granicę przekraczając. Jeżeli nie podejmiemy zdecydowanej walki na rzecz przywrócenia wartości, ładu moralnego i obrony życia ludzkiego od momentu poczęcia do naturalnej śmierci, to niestety będziemy się staczać dalej po równi pochyłej ku samozagładzie.

Jacek Kotula

Autor jest przewodniczącym rzeszowskiego oddziału Fundacji PRO - Prawo do Życia.

NaszDziennik.pl