Aptekarze od początku krytycznie odnosili się do inicjatywy rządu Ewy Kopacz, aby pigułka „dzień po” była dostępna w naszym kraju bez kontroli lekarskiej. Naczelna Rada Aptekarska opowiedziała się za utrzymaniem recepty.
Jak podkreśla Bartosz Lewandowski z Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, takie postawienie sprawy przez ministra zdrowia świadczy o traktowaniu aptekarzy jako „sprzedawców leków”, a nie specjalistów z dziedziny farmacji.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.

