Jego syn Marek Franczak nie może doczekać się ogłoszenia daty pogrzebu ojca. Martwi się, czy jego opóźnianie nie wiąże się z wykorzystaniem jego ojca w kampanii prezydenckiej.
– Mam nadzieję, że ten pogrzeb nie zostanie wykorzystany w kampanii prezydenckiej, szczególnie obecnego prezydenta, bo gdyby tak było, będę protestował – zastrzega Marek Franczak w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

