logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Temat nie dla mediów

Piątek, 6 marca 2015 (20:12)

Z senatorem Jerzym Chróścikowskim, przewodniczącym NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych, rozmawia Rafał Stefaniuk

„Solidarność” przedłuża protest do 20 marca, rolnicy mają jeszcze siły?

– Gdyby sytuacja w rolnictwie się poprawiła, to by rolnicy nie przyjeżdżali. Nie widać, żeby zapowiedzi ministra przekuły się na dochody rolników. W naszej ocenie problemy nie są rozwiązane. To, że Sławomir Izdebski z OPZZ powiedział, że zawiesza protest i jedzie do domu, to jest jego zdanie. „Solidarność” nie tylko walczy o rozwiązanie spraw bieżących, ale w pierwszej kolejności systemowych. To dotyczy szczególnie dwóch ustaw – o kształtowaniu obszaru rolnego i innych łącznie, bo to jest pakiet dokumentów, oraz o sprzedaży ziemi. Jest jeszcze kwestia sprzedaży bezpośredniej z gospodarstw. To są te kwestie minimum, ale ich jest więcej. Rolnicy sami wyszli na ulice. To nie jest tak, że związki ich do protestów zmuszają. To oni swoją determinacją wymuszają na nas, żebyśmy ich jak najlepiej reprezentowali i przedstawili ich żądania władzy.

Minister Sawicki poinformował, że od 16 marca rusza przyjmowanie wniosków na dopłaty bezpośrednie. Dodał, że jak ktoś chce otrzymać pieniądze w grudniu, to powinien złożyć wniosek w marcu.

– To nie jest do końca tak. Jak ktoś złoży wnioski w maju, ma takie same prawa  jak ten, który złożył pierwszego dnia przyjmowania wniosków. To są te same prawa i te same pieniądze. Na wcześniejszym składaniu wniosków zależy szczególnie urzędnikom, którzy nie chcą mieć nawału pracy w późniejszym czasie. Rolnicy z reguły składają wnioski pod koniec terminu, bo mają obowiązki związane z pracami polowymi.

Poinformował też, że nowością jest dopłata dla młodych rolników.

– To nie jest nowy element. Dopłaty dla młodych rolników były wcześniej. Także udostępnieniu dodatkowych środków towarzyszyło takie namieszanie w przepisach, że trzeba się temu dokładniej przyjrzeć i się z nimi zapoznać. Ale uspokoję Czytelników, do maja mamy na to czas.

Koalicja przegłosowała informację rządu w sprawie rolnictwa.

– Dokument nosił tytuł „Informacja rządu w sprawie pogarszającej się sytuacji w polskim rolnictwie”. Sejm w głosowaniu przyklepał informację, że w rolnictwie jest źle. Z kolei niektóre tuby rządu podały, że jest dobrze, rząd panuje nad sytuacją i będzie jeszcze lepiej.

Brakuje merytorycznych debat w parlamencie odnośnie do sytuacji w rolnictwie?

– Debata była potrzebna i dobrze, że do niej doszło. Mam nadzieję, że minister wyciągnął z niej wnioski. Ale proszę zwrócić uwagę na przekaz, on jest znikomy. Proszę sprawdzić portale internetowe, ile znalazło się na nich informacji o debacie. Ja to zrobiłem i niewiele znalazłem. Media się tym tematem nie zainteresowały. Debatę potraktowano na zasadzie odfajkowania. Sejm się do tego dostosował, była, przegłosowana, i jest super.

Sposób relacjonowania protestów przez media pozostawia wiele do życzenia?

– Niektóre media podeszły do protestów w bardzo rzetelny sposób. Inne starały się wyszydzać rolników i środowisko. Podczas naszych protestów dwa lata temu popierało nas 70 proc. społeczeństwa, przy 30 proc. przeciwnych. Dziś sytuacja się odwróciła. Popiera nas 30 proc. Zobaczmy więc, jaka narracja została wywołana przez media mainstreamowe. Zobaczmy, jak przedstawia się nas i górników. Uderza się we wszystkie liczące się grupy pracownicze i twierdzi, że chcą wyciągnąć pieniądze z budżetu. A my powtarzamy od samego początku, ustawa o ziemi nie kosztuje ani złotówki.

Dziękuję za rozmowę.

Rafał Stefaniuk

NaszDziennik.pl