Minęło już pół roku, od kiedy Ewa Kopacz została prezesem Rady Ministów. Wkrótce ma dokonać podsumowania prac swojego gabinetu. Co usłyszymy, podpowiedział nam szef gabinetu politycznego premier – Marcin Kierwiński. Według niego, rząd premier Kopacz działa bardzo efektywnie i już udało mu się zrealizować 50 proc. z expose.
Ja czas rządów Ewy Kopacz widzę inaczej. To było miałkie pół roku. Obecny rząd bardzo nisko zawiesił sobie poprzeczkę. Chyba najniżej ze wszystkich rządów. Nie widzę żadnych sukcesów, czy to w polityce wewnętrznej, czy zewnętrznej. Porażki widać także w tym, co najbardziej dotyka Polaków, czyli w służbie zdrowia. Szczególnie myślę tutaj o pakiecie onkologicznym. Obecnie zamiast zająć się naprawą służby zdrowia, prowadzi się chore dywagacje nad programem in vitro.
Kolejną porażką jest przepchnięcie konwencji przemocowej. Konwencji uderzającej w rodzinę i tradycję. W gospodarce mamy chaos na Śląsku, w rolnictwie sytuacja jest tragiczna. I tak punkt po punkcie moglibyśmy wymieniać.
Najczęściej powtarzanym słowem przez premier jest – „dialog”. A dialog wygląda tak, że do „zielonego miasteczka” nikt nie wyszedł. Do górników, którzy protestowali w obronie swoich miejsc pracy, a tym samym zachowaniu znaczenia regionu śląskiego policja otworzyła ogień. A tego od ponad 30 lat nie było w Polsce. I tak właśnie wygląda dialog.
W polityce zagranicznej nie wykorzystujemy swoich szans. Premier Ewa Kopacz nie wykorzystuje również roli Donalda Tuska jako szefa Rady Europejskiej. Dopuściła do tego, że rozmowy o przyszłości Ukrainy odbywają się w najgorszym dla nas formacie, a więc Francja i Niemcy rozmawiają z Rosją ponad głowami krajów Europy Środkowo-Wschodniej o kluczowej sprawie dla naszego regionu. To jest sytuacja, która w historii powtarzała się wiele razy i zawsze kończyła się tragicznie. Warto też przypomnieć wypowiedź premier, że w razie zagrożenia wpada do domu, zamyka się i opiekuje się dziećmi. To są słowa, które są słyszane za granicą i nas jako kraj kompromitują.
To gdzie jest to 50 proc., które widzi pan Kierwiński? Myślę, że warto uzmysłowić sobie, że 50 proc. z liczby zero da nam zawsze wynik zero.

