– Nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi od strony rosyjskiej – powiedział w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl prokurator Przemysław Nowak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Ta prokuratura prowadzi od zeszłego roku śledztwo w sprawie fałszowania dokumentacji medycznej przez rosyjskich lekarzy. W aktach, które miały być sporządzane podczas badań sekcyjnych, a które trafiły do Polski, znalazły się nieprawdziwe dane, m.in. inny wzrost, waga czy informacje o posiadanych urazach.
Na początku stycznia wniosek został przesłany do Rosji. – Wnioskowana pomoc prawna ma polegać na przesłuchaniu w charakterze świadków 25 rosyjskich biegłych, którzy w dniu 11 kwietnia 2010 r. wykonali sekcję zwłok 29 ofiar katastrofy smoleńskiej – informował nas wówczas Nowak.
Przesłuchania mają dokonać prokuratorzy rosyjscy. – Nie wnioskowaliśmy o udział w czynnościach polskich prokuratorów – informuje Nowak.
Wczoraj rzecznik Rosyjskiego Komitetu Śledczego Władimir Markin narzekał, że polska prokuratura nie przesyła niezbędnej dla zakończenia rosyjskiego śledztwa dokumentacji, tymczasem strona rosyjska sama przez wiele miesięcy nie realizuje polskich wniosków o pomoc prawną dotyczącą śledztw okołosmoleńskich.

