Bo mandat do PE prawem kaduka już wygasił!
Nie chodzi o posadę, tylko o zasadę. Nie ma w kodeksie wyborczym, ani w żadnych innych aktach prawnych przepisu, który przewidywałby wygaśnięcie mandatu posła do Parlamentu Europejskiego niezwłocznie po wyborze na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej.
Nie zawierają takiej zasady przepisy unijne, które zabraniają łączenia mandatu europosła z niektórymi funkcjami unijnymi i z mandatem do parlamentu krajowego, natomiast co do zakazu łączenia innych funkcji krajowych odsyłają do prawa państw członkowskich.
A w polskim prawie nie ma przepisu, który by wprost przewidywał wygaśnięcie mandatu europosła niezwłocznie po wyborze na prezydenta. Jest to określone w odniesieniu do posła, do senatora, ale do prezydenta nie. Nie ma żadnego przepisu wprost, nie ma też żadnej analogii, którą można by tu zastosować. Zresztą niedopuszczalne byłoby pozbawianie mandatu poselskiego drogą wnioskowania przez analogię.
Jest przepis Konstytucji, artykuł 132, który wprowadza niepołączalność urzędu prezydenta z wszelkimi innymi funkcjami, niezwiązanymi z prezydenturą. Ale dotyczy to prezydenta. Urzędującego prezydenta. Nie dotyczy prezydenta elekta, podobnie jak nie dotyczy prezydenta emeryta.
Sikorski wygasił więc mandat Andrzeja Dudy prawem kaduka.
Taki rozgrzany, uważajmy, by mandatu prezydenta nie wygasił!
Wpis dostępny na blogAID

