Była młodą, uśmiechniętą blondynką, zakochaną we Władku ze swojego oddziału dowodzonego przez por. Antoniego Bieguna ps. „Sztubak”. Pięknie grała na mandolinie, bardzo chciała żyć i założyć rodzinę.
Mowa o Stanisławie Golec ps. „Gusta”, ciotce liderów zespołu Golec uOrkiestra. Dziewczyna wyrosła w patriotycznej rodzinie, kochającej Boga i Ojczyznę.
Bogdan Ścibut, wiceburmistrz Cieszyna, koordynator programu „Powinniśmy wracać po swoich. Zgrupowanie partyzanckie NSZ »Bartka« 1945-1947”, zauważa, że „Gusta” była jak na swój wiek bardzo dojrzałą osobą, całym sercem oddaną sprawie niepodległości Polski. Ta walka miała dla niej głęboki, duchowy sens.
W poniedziałek w Milówce odsłonięty został obelisk upamiętniający kpt. Antoniego Bieguna „Sztubaka” i jego ludzi. W czasie uroczystości Łukasz Golec odegrał – nie kryjąc wzruszenia – wojskową „Ciszę”. Zarówno dla niego, jak i pozostałych członków rodziny biorących udział w tym podniosłym wydarzeniu był to dzień, w którym złożono również hołd ich ciotce.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

