logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Lista do oczyszczenia

Poniedziałek, 6 lipca 2015 (03:12)

Lista ofiar na elewację Panteonu Narodowego na Łączce zawiera m.in. członków UPA. – To robocza lista, do zweryfikowania przez IPN – odpowiada Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. 

 

W specyfikacji budowy Panteonu Narodowego na Łączce ku czci Żołnierzy Niezłomnych znalazły się także inne nazwiska ofiar komunizmu, całkowicie spoza kręgu członków podziemia niepodległościowego.

– W jednym z plików na stronnie Rady jest lista nazwisk do umieszczenia na Panteonie i są tam skandaliczne nazwiska – mówi Beata Sławińska, wiceprezes Fundacji Łączka.

– Wystarczyło zapytać historyków albo przejrzeć publikacje, w których zamieszone są listy 239 żołnierzy podziemia antykomunistycznego, którzy mogą być pochowani na Łączce – dodaje.

– Jest to wstępna, robocza lista sprzed jakiegoś czasu – zaznacza w rozmowie z nami Andrzej Kunert, sekretarz ROPWiM. Lista została przygotowana według klucza zamordowanych i skazanych na śmierć w okresie stalinowskim w więzieniach warszawskich.

– Poprosiliśmy IPN o zweryfikowanie tej listy, tak żeby żadnych nazwisk budzących wątpliwości nie było na niej, i taka też lista pojawi się na Panteonie – podkreśla minister.

Na tej wstępnej liście znalazły się osoby, na których wykonano wyroki śmierci, m.in. członkowie UPA, jak i mający na sumieniu mordy na Polakach Mirosław Onyszkiewicz, a także konfidenci i zbrodniarze nazistowscy jak Walter Mellentin, czy też zwykli kryminaliści skazani po wojnie na karę śmierci.

Prace nad Panteonem rozpoczęły się tydzień temu. Ma on być gotowy do końca września. Fundacja Łączka domaga się jednak zaprzestania prac do czasu przeniesienia współczesnych pochowków i dokończenia ekshumacji. Podkreśla, że w obecnej formie monument będzie zajmował jedynie niewielką część kwatery Ł i będzie za mały.

Kunert w reakcji na te żądania stwierdza, że podjęcie budowy Panteonu, mimo braku finalizacji prac, było odpowiedzią na oczekiwania społeczne i bliskich ofiar.

– To będzie Panteon, które będzie zapewnieniem godnego miejsca spoczynku dla wszystkich wydobytych na Łączce, i dlatego nie będzie tam tylko 200 miejsc, dla dotychczas ekshumowanych, tylko będzie więcej miejsca, dla osób, które jeszcze zostaną ekshumowane. Wszyscy znajdą tam swoje miejsce – podkreśla Kunert.

Fundacja Łączka argumentuje, że rodziny jednak nie zgadzają się na realizację takiej formy Panteonu. Rada wskazuje, że pytano o zgodę rodziny osób, które na pewno zostały tam pochowane, czyli tych, których już zidentyfikowano. – Pytanie o zgodę rodzin ofiar, których bliscy być może tam są pochowani, wydawało nam się zbyt daleko idące – powiedział Kunert. – W przeciwieństwie do Fundacji Łączka my dysponujemy dokumentami na piśmie – dodał.

– W tej drugiej części, po przeniesieniu pochówków współczesnych, będzie ciąg dalszy tego Panteonu, który będzie skierowany bardziej symbolicznie w stronę innych ofiar okresu komunistycznego – podkreśla sekretarz Rady.

Zenon Baranowski

Aktualizacja 6 lipca 2015 (09:31)

NaszDziennik.pl