logo
logo

Żołnierze Wyklęci

Zdjęcie: arch./ Inne

Bój o „Inkę”

Wtorek, 21 lipca 2015 (01:12)

Dyrekcja podstawówki w Wiślinie, rodzice i same dzieci chcą nazwać szkołę imieniem Danuty Siedzikówny. Samorządowcy lobbują na rzecz polakożercy Georga Forstera - ustalił „Nasz Dziennik”.

26 lutego br. dyrekcja szkoły w Wiślinie złożyła wniosek do Rady Gminy Pruszcz Gdański o nadanie ich placówce imienia Danuty Siedzikówny „Inki”. Wydawać by się mogło, że zostały tylko formalności, bo szkoła spełniła wszystkie procedury. Nic bardziej mylnego.

Okazało się, że sołtysi z okolicznych wiosek wraz z niektórymi radnymi zaczęli w międzyczasie przekonywać mieszkańców do innej kandydatury. Chodzi o Georga Forstera, osiemnastowiecznego niemieckiego podróżnika i przyrodnika, który kończył swój żywot jako mason, ateista, rewolucjonista i przywódca Republiki Mogunckiej – tworu związanego z krwawą rewolucją francuską.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Nasz Dziennik