W tym ważnym dla siebie miejscu wraz z towarzyszącymi mu osobami, m.in. ks. kard. Stanisławem Dziwiszem, odmówił modlitwę i ucałował sarkofag śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Na wzgórzu wawelskim prezydenta witali krakowianie i turyści okrzykami: „Niech żyje” i „Sto lat”. Przy wejściu do katedry dowódca garnizonu Kraków gen. Adam Joks złożył mu meldunek. Na progu katedry przywitał go metropolita krakowski ks. kard. Stanisław Dziwisz wraz z kapitułą katedry. W świątyni prezydent wraz z towarzyszącą mu małżonką modlił się przed konfesją św. Stanisława i ucałował relikwie świętego.
Kolejnym punktem była modlitwa i złożenie kwiatów pod Wieżą Srebrnych Dzwonów na sarkofagu prezydenta Kaczyńskiego oraz Marszałka Piłsudskiego.
W krótkim słowie do dziennikarzy prezydent Duda podziękował wszystkim, którzy przyszli go przywitać w jego rodzinnym mieście.
– To było dla mnie bardzo ważne. Wczoraj składałem kwiaty na grobach prezydentów II Rzeczypospolitej w Warszawie, a dziś tu, na Wawelu, przy grobie pary prezydenckiej – pana profesora Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii. Jeszcze dziś w Świątyni Opatrzności Bożej złożę kwiaty na grobie pana prezydenta Kaczorowskiego – mówił.
Ksiądz kard. Dziwisz, komentując wizytę prezydenta na Wawelu, przypomniał, że ci królowie i prezydenci, którzy rozpoczynali swoje rządzenie przy konfesji św. Stanisława, dobrze kończyli. – Prezydent przybył tu z potrzeby serca i bardzo mu za to dziękujemy – powiedział ks. kard. Dziwisz.

