Rosjanie zaprzeczają, żeby ich funkcjonariusze używali broni palnej bezpośrednio po katastrofie smoleńskiej, a odgłosy słyszane na filmie mają inne pochodzenie.
– 10 kwietnia 2010 r. na terenie lotniska Smoleńsk Północny bądź w rejonie miejsca katastrofy funkcjonariusze Federacji Rosyjskiej nie używali broni palnej – relacjonuje „Naszemu Dziennikowi” niedawną odpowiedź Rosjan mjr Marcin Maksjan z Naczelnej Prokuratury Wojskowej.
Pytany o szczegóły odpowiedzi, Maksjan zaznacza, że Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadząca śledztwo smoleńskie „nie formułowała wniosku do strony rosyjskiej o „wytłumaczenie odgłosów brzmiących jak strzały”.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

