logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Trudności przy korzystaniu z klauzuli sumienia

Poniedziałek, 7 września 2015 (04:18)

Klauzula sumienia przy wykonywaniu zawodu formalnie obowiązuje w większości państw, w praktyce jednak osoby odwołujące się do niej, np. jako lekarze czy farmaceuci, doświadczają często różnych utrudnień. Mówiono o tym na międzynarodowej naukowej konferencji prawniczej 5 września w Warszawie. Wzięli w niej udział teoretycy i praktycy – prawnicy, lekarze, pielęgniarki, aptekarze – m.in. z Polski, Belgii, Hiszpanii, Słowacji, Stanów Zjednoczonych i Szwecji.

Otwierając obrady prof. Aleksander Stępkowski z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego i prezes Instytutu na rzecz Kultury Prawa „Ordo Iuris” zaznaczył, że głównym powodem zwołania tej konferencji są problemy związane z przestrzeganiem i korzystaniem z tego prawa. Zarówno w naszym kraju, jak i za granicą raz po raz dochodzi do przypadków łamania sumień i dyskryminacji ludzi, którzy ze względu na swe przekonania, najczęściej religijne, uważają, że nie mogą wykonać jakiejś czynności. 

Co robić, aby z jednej strony zapobiegać takim utrudnieniom i stawianiem ludzi w obliczu tego rodzaju wyzwań, z drugiej zaś, aby rzeczywiście w praktyce wymusić stosowanie klauzuli sumienia – oto podstawowy cel tego spotkania, powiedział profesor.

Swoje referaty przedstawiło łącznie 15 prelegentów z Polski i zagranicy. Zwracano uwagę, że sprzeciw sumienia, jakkolwiek formalnie dozwolony niemal we wszystkich cywilizowanych krajach, bywa rozmaicie ograniczany, i to zarówno w teorii, jak i – jeszcze bardziej – w praktyce. Najczęściej dotyczy to pracowników służby zdrowia: lekarzy, pielęgniarek i farmaceutów, którzy niemal na co dzień stają przed takimi wyzwaniami jak aborcja, eutanazja, antykoncepcja, środki wczesnoporonne, ostatnio coraz częściej zapłodnienie in vitro.

Każdy z tych problemów obraca się wokół szacunku dla życia ludzkiego – poczętego lub na różne sposoby cierpiącego – i tu lekarz, pielęgniarka czy aptekarka staje z konieczności przed trudnym wyborem moralnym i zawodowym. I chociaż teoretycznie może powołać się na własne sumienie i odmówić np. zabicia poczętego dziecka lub choćby tylko biernego udziału przy tym, to w praktyce najczęściej wymaga to niemałej odwagi i wiąże się to z dużym ryzykiem zawodowym. W ubiegłym roku przekonał się o tym dobitnie osobiście prof. Bogdan Chazan – uczestnik i gość specjalny tej konferencji – zwolniony dyscyplinarnie z pracy dyrektora szpitala warszawskiego właśnie za odmowę wykonania aborcji.

Postać profesora byłą zresztą jednym z ważnych punktów odniesienia całego spotkania. O jego postawie mówił m.in. słowacki prawnik Roger Kiska, reprezentujący amerykańską i międzynarodową organizację chrześcijańską Sojusz Obrony Wolności, przedstawiając prawne podstawy klauzuli sumienia oraz jej stosowanie w praktyce. 

Zwrócił uwagę, że prawo międzynarodowe jest pod wieloma względami niekonsekwentne, uznając z jednej strony formalnie sprzeciw sumienia, z drugiej pozwalając w wielu przypadkach pracodawcom, ale też ustawodawcom działać w sposób sprzeczny z tą zasadą, zasłaniając się np. dobrem społecznym czy też kryterium równych praw dla wszystkich, niezależnie od ich przekonań.

Amerykanin William Saunders, wiceprezes do spraw prawnych organizacji Amerykanie Zjednoczeni dla Życia, podkreślił, że Polska ma do odegrania bardzo ważną rolę w międzynarodowym ruchu „pro vita”, ale musi aktywnie w nim uczestniczyć, gdyż nieobecni nie mają racji. Przypomniał też, że w ostatnich latach coraz częściej na forach międzynarodowych, zwłaszcza w ONZ, dochodzi do uzależniania pomocy gospodarczej i finansowej dla krajów słabiej rozwiniętych od wprowadzenia przez nie ustawodawstwa proaborcyjnego. W takich wypadkach bardzo ważny jest udział państw broniących życia w pracach różnych gremiów międzynarodowych, aby uniemożliwiać przegłosowywanie dokumentów dopuszczających czy wręcz zalecających formalne dopuszczanie aborcji.

O podobnych przypadkach łamania sumień na przykładzie Szwecji mówiła mec. Ruth Nordström – prezes stowarzyszenia Prawnicy Skandynawscy na rzecz Praw Człowieka. Wspomniała o sprawie pielęgniarki z Jönköpinga, która, nie chcąc uczestniczyć w „zabiegach” przerywania ciąży, trafiła do takiego oddziału szpitala, w którym ich nie wykonywano, później jednak, wskutek protestów kierownictwa placówki została zmuszona do udziału w tych praktykach, a gdy mimo to odmówiła tego, zwolniono ją z pracy.

Prelegentka zwróciła przy tym uwagę, że jej organizacja, broniąc poszkodowanej, skierowała sprawę do sądu, ale przegrała ją, przy czym argumentowano, że przekonania religijne nie mogą być podstawą do odmowy wykonywania obowiązków służbowych. Tymczasem zaledwie kilka dni wcześniej sąd rozpatrywał sprawę pewnego muzułmanina, oskarżonego o to, że ze względu na wyznawaną przez siebie religię odmówił podania ręki kobiecie w pracy. Tym razem sędziowie nie tylko przyznali mu rację, ale jeszcze nakazali pracodawcy wypłacenie mu wysokiego odszkodowania. „A w obu wypadkach mieliśmy do czynienia z powoływaniem się na religię i sumienie” – stwierdziła ze smutkiem szwedzka prawniczka.

Konferencję warszawską zakończyło spotkanie panelowe z udziałem sześciorga osób, które mówiły o takich zagadnieniach jak prawo lekarza do postępowania w zgodzie z sumieniem, klauzula sumienia w przypadku farmaceutów i diagnostów laboratoryjnych, związki między nią a prawami pracowników czy wpływ orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka na stosowanie tej klauzuli w Polsce. Przeważało przekonanie, że warto i trzeba walczyć o praktyczne wcielanie w życie jej postanowień, a konferencja warszawska pokazała, że jest tu wspólne pole działania dla środowisk lekarskich i prawniczych.

Znamienne, że większość uczestników – zarówno słuchaczy, jak i prelegentów – stanowili ludzie młodzi bądź w średnim wieku, bardzo zaangażowani w obronę życia i sprzeciwu sumienia.

Głównym organizatorem spotkania był Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris (Porządek Prawny). Powstał on po przeprowadzonej w 2012 z dużym rozmachem konferencji międzynarodowej na temat ochrony życia poczętego. 

Osoby zaangażowane w to przedsięwzięcie postanowiły dalej działać w obronie nie tylko poczętych dzieci, ale także innych tradycyjnych wartości zagrożonych przez różne współczesne ustawodawstwa, np. małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety, rodziny, rodzicielstwa, obrony dzieci przed demoralizacją, szacunku dla dziedzictwa narodowego itp. W rok później powołano do życia fundację, a następnie Instytut w jego obecnym kształcie. Jego prezesem jest prof. Aleksander Stępkowski z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

RS, KAI

Aktualizacja 7 września 2015 (10:41)

NaszDziennik.pl