logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Zostawcie Lasy Państwowe w spokoju

Poniedziałek, 5 października 2015 (03:06)

Z Grażyną Zagrobelną, szefową Krajowej Sekcji Pracowników Leśnictwa NSZZ „Solidarność” i wiceprzewodniczącą Krajowego Sekretariatu Zasobów Naturalnych Ochrony Środowiska i Leśnictwa NSZZ „Solidarność”, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Senat zaakceptował nowelizację ustawy o lasach. Platforma dopięła swego?

– Platforma Obywatelska wprowadziła do ustawy o lasach poprawki, które tak naprawdę nie zapewniają stabilności Lasom Państwowym. I tak art. 3a wprowadził rozwiązanie, które już mamy w ustawie z 6 lipca 2001 r. o zachowaniu narodowego charakteru strategicznych zasobów naturalnych kraju. Ponadto pominięto uszczegółowienie, że wyjątki dotyczą celu publicznego w rozumieniu przepisów o gospodarce nieruchomościami. Może to powodować w przyszłości różne próby nadinterpretacji pojęcia „cel publiczny”. W jednym z artykułów zastosowano pojęcie „inwestycji celu publicznego w rozumieniu przepisów o gospodarce nieruchomościami”, tymczasem przepisy o gospodarce nieruchomościami wymieniają enumeratywnie „cele publiczne”. Te wzajemnie wykluczające się zapisy i pojęcia uprawniają pytanie: czy autorzy nowelizacji rozumieli, co robią. Chcę także zwrócić uwagę, że w lipcu tego roku na stronach Rządowego Centrum Legislacji pojawił się projekt „ustawy o strategicznych inwestycjach celu publicznego”, który pod szyldem inwestycji celu publicznego pozwala praktycznie na nieograniczone działania wobec lasów państwowych bez pytania o zdanie gospodarzy zasobów leśnych – czyli leśników. To oznacza, że Lasy Państwowe będą zmuszone na przykład dokonać odleśnienia bez rekompensaty, wykarczować pniaki i przekazać grunt inwestorowi, także prywatnemu. Ten projekt umożliwi tworzenie wewnątrz gruntów leśnych Skarbu Państwa „eksterytorialnych korytarzy” i prowadzenie wielu innych działań szkodliwych dla lasów. Powiązanie zmiany ustawy o lasach z projektem ustawy o strategicznych inwestycjach celu publicznego daje obraz rzeczywistych zamiarów koalicji PO – PSL wobec Lasów Państwowych.

Na przestrzeni dwóch ostatnich lat to już bodajże czwarte zmiany wprowadzone przez PO i PSL do ustawy o lasach. Czy o dobro Lasów Państwowych tu chodzi, czy o destrukcję w prawie leśnym?

– Owszem, to już kolejna zmiana ustawy, do tego całkowicie zbędna, głównie z dwóch powodów. Po pierwsze, wpisano to, co już jest zostało wpisane w ustawie o zachowaniu narodowego charakteru strategicznych zasobów naturalnych kraju, a po drugie, jak mieliśmy okazję przekonać się w styczniu 2014 r., każdą ustawę można zmienić w ciągu zaledwie 26 godzin. Ponadto aktualna nowelizacja ustawy destabilizuje dotychczas stosowane rozwiązania. Obciążono nas również haraczem, którego Lasy Państwowe nie są w stanie zapłacić bez naruszenia stabilności firmy. Niepotrzebnie wprowadzono do ustawy przepisy wynikające z dyrektywy europejskiej FLEGT w sprawie ustanowienia systemu zezwoleń na przywóz drewna do Wspólnoty Europejskiej, gdyż to nie Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe kontroluje obrót drewnem i wyrobami drewnopochodnymi, lecz Inspekcja Ochrony Roślin. Ponadto dwukrotnie podwyższono podatek leśny od lasów ochronnych. Kolejne nowelizacje jedynie „zaśmiecają” ustawę o lasach i powodują, że przestaje ona być czytelna, a jak wiadomo, przy niejednoznacznych rozwiązaniach i wiadomych intencjach powodują kolejne zagrożenia dla bytu Lasów Państwowych.

Skąd przed wyborami taka determinacja Platformy, aby mówiąc kolokwialnie, grzebać przy Lasach?

– Cel jest jeden: pokazać Polakom przed wyborami, że opozycja kłamie, mówiąc o złych zamiarach koalicji rządzącej wobec lasów państwowych. Mam nadzieję, że większość wyborców zrozumie, że przyjęta zmiana ustawy nic nie zmieniła, a jedynie po raz kolejny zaśmieciła prawo leśne. Proszę też zwrócić uwagę, że natychmiast odezwały się media poprawnego nurtu – przedstawiając nas jako państwo w państwie, które dba jedynie o interesy leśników i zajmuje się wyłącznie „wyrębem lasów”. Jaki jest prawdziwy cel zmiany ustawy – mam nadzieję, że już nie zobaczymy, bo nie będzie kontynuacji i koalicja rządząca PO – PSL nie będzie już decydować o ważnych dla Polski sprawach.

O co tak naprawdę toczy się gra?

– Jest to próba wymazania z pamięci społeczeństwa dotychczasowych złych działań wobec lasów państwowych, a było ich przez osiem lat rządów PO – PSL dużo. I tak na polityczne zamówienie dokonano wymianę ponad połowy kadry zarządzającej Lasami Państwowymi, mam tu na myśli dyrektorów Regionalnych Dyrekcji Lasów Państwowych oraz nadleśniczych. Wprowadzono ustawę o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, która w wielu przypadkach ubezwłasnowolniła leśników w działaniu na rzecz polskiej przyrody. Powszechnie znane są także deklaracje wynikające z materiałów WikiLeaks – Bronisława Komorowskiego i Donalda Tuska dotyczące wykorzystania lasów państwowych do zadośćuczynienia niektórym środowiskom za mienie pozostawione w Polsce. Jeśli do tej listy szkodliwych działań wobec lasów dodamy próbę włączenia PGL Lasy Państwowe do sektora finansów publicznych, ustawę „haraczową”, obciążenie lasów ochronnych dodatkowym podatkiem leśnym czy uniemożliwienie leśnikom działań ochronnych na przykład w Puszczy Białowieskiej, to pokazuje faktyczne intencje, jakie przyświecały koalicji PO-PSL, która mieni się obrońcami polskich lasów.  

Jednak politycy Platformy przekonują, że „nadrzędnym celem ustawy jest zachowanie dotychczasowej struktury własnościowej lasów jako dobra ogólnonarodowego, które nie będzie podlegało prywatyzacji”…

– Czy można przekonać na miesiąc przed wyborami parlamentarnymi, że chce się działać na rzecz ochrony lasów, skoro przez osiem lat działało się na ich szkodę… Myślę, że nikt nie da się oszukać tym zagrywkom, które mają jeden cel – zrobić ludziom wodę z mózgu.

Tak czy inaczej nad polskimi zasobami leśnymi nadal wisi groźba prywatyzacji?

– Mam nadzieję, że już nie zdążą.

To w takiej sytuacji proszę powiedzieć, jaka jest sytuacja finansowa Przedsiębiorstwa Państwowego Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe po wprowadzeniu haraczu?

– W tej chwili PGL Lasy Państwowe ma wpłacić siódmą ratę tego haraczu i twierdzę, że na więcej Lasów Państwowych nie stać. Przyszłe opłaty będą jedynie pogarszać sytuację finansową Lasów Państwowych i coraz bardziej je pogrążać. To jest naprawdę realne zagrożenie.

Platforma ma alergię na Lasy Państwowe i leśników?

– Myślę, że nie o alergię tu chodzi, ale mówiąc wprost – obecna koalicja patrzy na lasy jako na dodatkowe źródło dochodów, którym można pokryć na przykład coraz wyższy deficyt budżetowy. Natomiast na leśników rządzący patrzą niestety z pozycji „Gazety Wyborczej” czy tygodnika „Polityka”. Jest mi przykro, że w sprawie lasów rządzący nie zwrócą się do instytutów leśnych, leśników z PAN, ustawowych organów Lasów Państwowych, a kierują się wynurzeniami redaktorów wspomnianych mediów, którzy fałszują rzeczywistość. Do polityków koalicji rządzącej PO – PSL i nierzetelnych dziennikarzy jako leśnicy mamy jedną prośbę – już nic nie pomagajcie przy Lasach Państwowych – pozwólcie nam tylko normalnie pracować.

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki

NaszDziennik.pl