logo
logo
zdjęcie

Stanisław Kogut

Strzeżcie wiary naszych ojców

Wtorek, 6 października 2015 (03:08)

„Świecka szkoła” uzyskała poparcie ponad 150 tys. osób. Twórcy akcji chcą tak zmienić prawo, aby nauczanie religii w szkole przestało być finansowane przez państwo. Projekt ustawy jest już w Sejmie.

To, co się dzieje teraz z krzyżem w Polsce, to przypomina mi czasy stalinizmu, gdy o losach naszej Ojczyzny decydowała Moskwa, a wolę Kremla wykonywały osoby, które za nic miały wolną Polskę. Jestem zdecydowanym zwolennikiem obecności religii i krzyża szkole. Ten krzyż przez wieki nie zrobił nikomu nic złego. Jedyna jego „wina”, że przypomina dziecku, że Bóg istnieje i że Jezus Chrystus cierpiał za nasze grzechy i winy oraz że nie możemy żyć tylko dla siebie.

A w czym może przeszkadzać katecheta w szkole? Obserwuję moich wnuków, gdy przychodzą zadowoleni do domu ze szkoły, bo podyskutowali z księdzem na ważne dla nich tematy. Ktoś ich wysłuchał, znał odpowiedź na nurtujące problemy i pomógł. Teraz wmawia się ludziom, że musimy budować państwo świeckie z szacunku dla mniejszości. Więc pytam, jakie państwo świeckie? A ja jako że jestem katolikiem, to nie jestem obywatelem Rzeczpospolitej? Państwo to kto? To już nie ja i inni katolicy? Przecież państwo to też Stanisław Kogut i miliony ludzi ochrzczonych, a nie wąska grupa feministek i ateistów! To są te osoby, które mają decydować, co się w Polsce dzieje?

Przypomnę tylko, że w Polsce ciągle obowiązuje konkordat, który reguluje kwestie współistnienia państwa i Kościoła. Dokument ten jasno określa, co gwarantuje państwo, a co Kościół.  A po co działa wspólna komisja rządu i Episkopatu? Po to, aby wszystkie sprawy sporne były negocjowane na najwyższym szczeblu, przez kompetentne osoby.

Jestem zdecydowanie za tym, aby dzieci uczyły się religii, a krzyż święty był na ścianach szkół i urzędów. No chyba że ktoś wpisuje się w to, co robił Janusz Palikot, gdy rozpoczęła się obecna kadencja Sejmu. Wtedy to chciał ściągać krzyż z sali sejmowej. Sprawa trafiła w końcu do sądu, który stwierdził, że krzyż może znajdować się w parlamencie. Palikot znalazł wielu zwolenników swojego pomysłu. Oni wszyscy jednak zapomnieli, że ten krzyż dała parlamentarzystom mama bł. ks. Jerzego Popiełuszki – Marianna. Nikt już nie mówi i nikt nie pamięta, skąd ten krzyż wziął się w Sejmie.

Mam kręgosłup twardy i zdecydowany i powiem im wszystkim – strzeżcie wiary naszych ojców. A wieszcz narodowy Adam Mickiewicz powiedział cudowne słowa – „Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem, Polska jest Polską, a Polak Polakiem”. Jeżeli tego nie znają, to niech przeczytają. 

Stanisław Kogut

Autor jest senatorem Prawa i Sprawiedliwości, członkiem senackiej Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej.

NaszDziennik.pl