logo
logo
zdjęcie

Wojciech Szarama

Procedury kuleją

Sobota, 10 października 2015 (04:12)

Sejm wybrał nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, łamiąc przy tym swój własny regulamin. Na ten fakt zwracaliśmy uwagę Platformie Obywatelskiej. Regulamin przewiduje dłuższy czas rekomendacji i dla dokonania „przeglądu dorobku naukowego” kandydatów. Niestety Platforma, PSL i SLD dogadały się i pierwsza z tych partii wskazała trzech sędziów, dwie następne po jednym i tak dokonali wyboru.

Okoliczności ich wyboru są bardzo kontrowersyjne. Kadencja trzech dotychczasowych sędziów upływa w listopadzie i wybór ich następców można zrozumieć, bo nowy Sejm wtedy dopiero rozpocznie swoje prace. Natomiast absolutnie nie można było wybierać sędziów, którzy swój urząd obejmą dopiero w grudniu. Tego powinien dokonać nowy Sejm. Aby umożliwić sytuację, która ma obecnie miejsce, dokonano zmian w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym, a teraz złamano regulamin Sejmu i dokonano wyboru. To jest bardzo zła wiadomość dla przyszłego składu Trybunału. Bez wątpienia sędziowie, wobec których są zastrzeżenia, czy zostali powołani zgodnie z prawem, będą odczuwać dyskomfort w swojej pracy.

Gdy spojrzymy na to, co dzieje się w Najwyższej Izbie Kontroli czy urzędach marszałkowskich, to zaobserwujemy, że obecna koalicja do ostatniej chwili chce poobsadzać na stanowiskach swoich ludzi. To jest negatywne posunięcie, którego każda władza powinna się wystrzegać.

Prawo i Sprawiedliwość zdecydowało się nie wystawiać swojego kandydata na sędziego, bo zgłaszanie osoby z góry skazanej na przegraną jest bezcelowe. Na posiedzeniu Sejmu, kiedy przyjmowano ustawę o Trybunale Konstytucyjnym, poseł sprawozdawca z Platformy Obywatelskiej Jerzy Kropiwnicki wprost oświadczył, że „teraz my wybierzemy swoich sędziów, a wy będziecie mogli wybierać w przyszłej kadencji”. To powiedział wprost i to jest w protokole z posiedzenia Sejmu.

Z sędziów, którzy zostali wybrani, znam osobiście dwie osoby. Rzeczywiście są to dobrzy prawnicy. Jednakże wiele do życzenia pozostawia sposób ich wybrania. Może warto zapytać ich, w jakich okolicznościach zaproponowano im wejście w skład Trybunału. Bo z tego, co widzimy, procedury kuleją.

Wojciech Szarama

Autor jest przewodniczącym sejmowej Komisji Ustawodawczej.

Aktualizacja 10 października 2015 (04:12)

NaszDziennik.pl