Protestujący w obronie polskiej ziemi gospodarze z Pyrzyc zostali aresztowani przez CBŚ za to, że podczas przetargów nie windowali ceny. Co złego zrobili ludzie, którzy kupowali ziemię stosownie do wartości po cenach ustalonych przez Agencję Nieruchomości Rolnych?
– Chcę także powiedzieć, że ponad wszelką wątpliwość zmowa przetargowa ma na celu to, żeby mienie stanowiące własność Skarbu Państwa zostało sprzedane po jak najmniejszej cenie. Natomiast jeśli wpisuje się to w scenariusz, że rolnicy w trosce o to, żeby ziemia nie została sprzedana, żeby ziemia należąca do Skarbu Państwa nie trafiła w obce ręce, to całym sercem jestem po stronie rolników. Poszczególne terenowe oddziały Agencji Nieruchomości Rolnych są obsadzone przez ludzi Polskiego Stronnictwa Ludowego, które jest w koalicji z Platformą Obywatelską. Przez tyle lat nie udało się w Sejmie przeforsować ustawy, która skutecznie broniłaby polskiej ziemi. Osobiście kilka lat temu zabierałem w tej sprawie głos, prezentując projekt Prawa i Sprawiedliwości podczas posiedzenia Komisji Ustawodawczej, gdzie argumentowałem, że mimo różnic politycznych kwestia wartości wspólnej, jaką jest ochrona polskiej ziemi, powinna być ponad podziałami. Niestety, zabrakło woli obrony polskiej ziemi, projekt został odrzucony głosami posłów PO i PSL.
Chce Pan powiedzieć, że PO – PSL świadomie działa na rzecz rozmydlonej polityki wobec polskiej ziemi?
– Chcę powiedzieć to, że ugrupowania rządzące obecnie Polską nigdy nie zabiegały o to, żeby stanąć w obronie polskiej ziemi. Stosowano rozmaite sztuczki po to, żeby w oczach opinii publicznej pokazać się jako rzecznicy interesu narodowego, polskiej ziemi, polskiego rolnictwa itp., natomiast wtedy, kiedy była realna możliwość obrony polskiej ziemi nie zrobiono nic w tym kierunku, wprost przeciwnie torpedowano ten i podobne projekty. To, co się teraz dzieje z rolnikami, z grupą rolników indywidualnych z Zachodniopomorskiego, wpisuje się w ten scenariusz niszczenia Polski, podobnie jak chociażby sprawa zmierzająca – co tu dużo mówić – do prywatyzacji i sprzedaży Lasów Państwowych, gdzie PSL także wspiera te działania Platformy, wprowadzając opinię publiczną w błąd, jakoby to niby chcieli zagwarantować w Konstytucji to, że Lasy Państwowe nie będą nigdy sprzedawane. To obłudne działania, bo właśnie poprawka do Konstytucji zamiast ochrony otwierała wrota do przekształceń własnościowych i manipulacji przy tym dobru narodowym wszystkich Polaków, które zajmuje czwartą część terytorium Polski. Te wszystkie działania składają się w jedną całość, a mianowicie jest silna presja Platformy wspieranej przez PSL do tego, aby polską ziemię sprzedać. Ktoś nawet żartobliwie powiedział, że koalicja PO – PSL jest w stanie sprzedać wszystko, co jest gęstsze od powietrza. I ten plan jest realizowany, a na imię mu wyniszczanie Polski. Stąd też represje wobec tych, którzy ujawniają niecne zamiary władzy i stają w obronie polskiej ziemi.
Istotą zarzutu wobec rolników jest to, że „złowrogo milczeli podczas licytacji”. Czy to oznacza, że każdy, kto bierze udział w przetargu, musi podbić cenę, bo w innym wypadku może być podejrzany o przestępstwo?
– To uzasadnienie zatrzymania rolników „złowrogo milczał” przypomina mi czasy głębokiego PRL. Natomiast przechodząc do meritum sprawy, nie pierwszy raz prokuratura pokazała, jak wygląda jej niezależność. Niezależność prokuratury dzisiaj to niestety wielka fikcja. Nigdy wcześniej prokuratura nie była tak upolityczniona jak jest obecnie. Dziś mamy szyldy i hasła o niezależności prokuratury, a pod stołem pociąga się za sznurki i steruje się działaniami prokuratury. Tam, gdzie są wielkie afery, gdzie straty idą w miliony czy nawet miliardy złotych, prokuratura zachowuje się biernie, natomiast w odniesieniu do rolników podejmuje drastyczne, daleko idące środki. Można zatem powiedzieć, że państwo w wydaniu Platformy Obywatelskiej okazuje się silne wobec słabych obywateli, natomiast zupełnie bierne pozostaje wobec działań o charakterze mafijnym.
Czy takie państwo może być wiarygodne?
– Niestety, takie państwo jest niewiarygodne. Państwo praworządne poza wszelkim sporem powinno traktować równo wszystkich swoich obywateli. Państwo jest niesprawiedliwe, nie staje po stronie prawdy. W Konstytucji RP art. 2 – na co często powołują się rządzący – mówi, że Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej i jeśli zestawimy ten zapis konstytucyjny z tym, co się dzieje obecnie, to okaże się, że mamy do czynienia z zaprzeczeniem tych wartości wyrażonych w Ustawie Zasadniczej. Prokuratura wielokrotnie nie podejmowała żadnych działań, gdzie powinna wkraczać z całą surowością. Chociażby sprawa Amber Gold, gdzie przez kilka lat prokuratura mimo sygnałów z Komisji Nadzoru Finansowego milczała, a później pierwsze postępowania też były umarzane i pod naporem kolejnych faktów prokuratura wreszcie zaczęła prowadzić postępowanie przygotowawcze w tej sprawie. Okazuje się, że są sprawy jak np. afera hazardowa i wiele innych, gdzie budżet państwa stracił potężne pieniądze i tam prokuratura zachowuje się bardzo biernie, powściągliwie. Słowem – robi wszystko, żeby tylko nie doprowadzić do finału. Natomiast tu, gdzie w grę wchodzi interes rządzących, prokuratura zachowuje się bardzo pryncypialnie i pokazuje swoją siłę, tyle że wobec bezbronnych rolników. To jest bardzo przykre, ale oddaje, jak w Polsce wygląda państwo prawa. Władza jest mocna wobec maluczkich i wyjątkowo łaskawa wobec możnych.
Czemu ma służyć zastosowanie aresztu wobec polskich rolników – liderów rolniczych protestów, którzy od kilku lat walczyli w obronie polskiej ziemi, nie chcąc pogodzić się z tym, że trafia ona do zagranicznych nabywców za pośrednictwem tzw. słupów?
– Wydaje się, że celem jest próba zastraszenia osób zaangażowanych w strajki rolnicze w obronie polskiej ziemi. Tak jest, kiedy obywatele demonstrują w Warszawie, broniąc słusznych i należnych im praw. Wówczas władza też pokazuje swoją surowość właśnie w celu zastraszenia. Wiadomo, że nie stłumią całej demonstracji, ale przynajmniej zatrzymają kilka osób, wobec których wyciągnął konsekwencje, tak aby to była przestroga dla innych chcących podejmować działania, które się nie podobają rządzącym. To wszystko pokazuje niestety, że prokuratura i organy ścigania są na usługach rządzących. Wielkim nieporozumieniem jest używanie wobec tych instytucji określenia niezależne.

