logo
logo
zdjęcie

Prof. Mieczysław Ryba

Polityka historyczna – nowe otwarcie

Poniedziałek, 23 listopada 2015 (01:12)

Spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z historykami 17 listopada 2015 r. wzbudziło w kręgach liberalnych potęgujący się niepokój. Rzecz dotyczyła nowego otwarcia w polskiej polityce historycznej. Skąd ten niepokój? Trudno to zrozumieć komuś, kto nie zna uwarunkowań ideologicznych, w jakich funkcjonujemy. Dla przeciętnego obywatela historia ma olbrzymie znaczenie, wszak buduje postawy patriotyczne, tak potrzebne w coraz bardziej niespokojnej Europie. Dla ludzi nowej lewicy sprawa ta nie jest tak oczywista.

Niektórym polityka historyczna kojarzy się z czasami totalitarnymi, kiedy to państwo komunistyczne starało się narzucić Narodowi fałszywą wersję historii. Cel był prosty: zawładnąć ludzkimi umysłami, narzucić młodemu pokoleniu fałszywą wizję dziejów, a pośrednio także ideologiczną wizję człowieka. Również okupanci zdawali sobie doskonale sprawę, czym jest historia dla kształtowania ducha narodowego, dlatego pod okupacją niemiecką w czasie II wojny światowej nauczanie historii było w ogóle zakazane.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Prof. Mieczysław Ryba

Autor jest historykiem, kierownikiem Katedry Historii Systemów Politycznych XIX i XX wieku KUL oraz wykładowcą w WSKSiM w Toruniu.

Nasz Dziennik