Panie Pośle, w jakim celu zostało zwołane dzisiejsze posiedzenie Sejmu, bo zdaniem Platformy odbyło się to z naruszeniem prawa?
– Marszałek Marek Kuchciński odpowiedział na tak postawione pytanie, cytując regulamin Sejmu. Regulamin Sejmu stanowi, że rzeczywiście obrady zwołuje się bodajże z siedmiodniowym wyprzedzeniem. Niemniej jednak kolejny paragraf mówi, że ten termin może być skrócony, jeśli marszałek uzna, że są ku temu ważne powody. I zgodnie z przysługującym mu uprawnieniem marszałek zwołał posiedzenie Sejmu. Nie można czytać regulaminu Sejmu wybiórczo, co niestety robi Platforma, uciekając się do prowokacji i manipulacji.
Czy wybrani dzisiaj sędziowie będą mogli orzekać podczas jutrzejszego posiedzenia Trybunału Konstytucyjnego?
– To będzie zależało od tego, kiedy nowo wybrani sędziowie Trybunału Konstytucyjnego zostaną zaprzysiężeni. A to jest już suwerenna decyzja prezydenta Rzeczypospolitej. Kiedy to nastąpi, nie wiem. Wiem natomiast, że sędzia, aby mógł objąć swój urząd, żeby mógł przystąpić do pracy, musi złożyć ślubowanie.
Czuł Pan, jak podczas obrad „trzeszczy kręgosłup Rzeczypospolitej”, o czym z mównicy sejmowej grzmiał poseł Grabarczyk z Platformy?
– Ten kręgosłup Rzeczypospolitej trzeszczał przez ostatnie osiem lat. Dzisiaj przywracamy ład konstytucyjny i widać, że Platforma źle się z tym czuje. Platforma źle się czuje, kiedy w kraju panuje ład konstytucyjny, kiedy na arenie międzynarodowej są realizowane ważne interesy państwa polskiego, źle się czuje wtedy, kiedy PiS zamierza realizować swój wyborczy program, dla którego obywatele dali zielone nam światło i udzielili poparcia. Polacy jednocześnie pokazali, że nie życzą sobie, ażeby w dalszym ciągu władzę sprawowali ci, którzy lekceważyli Naród przy różnych okazjach i niszczyli demokrację. Mam tu na myśli wszystkie inicjatywy obywatelskie, inicjatywy ustawodawcze. Przecież za rządów koalicji PO – PSL nie liczono się z głosem obywateli. Polaków raziła arogancja tamtej władzy i wyrazili to przy urnach wyborczych, dając nam zielone światło. Z jednej strony Platforma mówi dzisiaj o łamaniu zasad demokratycznych, że kręgosłup trzeszczy, a z drugiej strony dowiadujemy się, że notowania PiS stale wzrastają. Ludzie na ulicach zaczepiają mnie i innych posłów i zachęcają nas, żebyśmy twardo i zdecydowanie realizowali swój program naprawy państwa, tego oczekuje od nas Naród. Polacy zachęcają i dodają nam odwagi, żebyśmy się nie ugięli przed destruktywnym działaniem Platformy.
Na sali plenarnej Sejmu działa się dzisiaj historia – jak mówiła jedna z posłanek Nowoczesnej, czy histeria, którą mogli obserwować Polacy?
– Ma pan rację. Histeria to właściwe określenie na to, co mogliśmy obserwować. To histeryczne zachowanie posłów Platformy wspomaganej przez Nowoczesną pokazuje dobitnie, jak ważne dla tej formacji są interesy grup, które przez osiem ostatnich lat były na uprzywilejowanej pozycji. Te organizacje, stowarzyszenia zostały wymienione podczas wystąpienia jednej z posłanek bodajże z Nowoczesnej, która cytowała, kto jest oburzony działaniem PiS. Te organizacje i stowarzyszenia chciałyby, aby nadal trwało status quo. Natomiast my chcemy realizować zadania i oczekiwania Polaków, a nie to, czego oczekiwałyby wąskie grupy interesów, które przez ostatnie osiem lat rządów PO – PSL miały się dobrze, miały się dobrze kosztem zwykłych obywateli. Poszerzająca się sfera ubóstwa, głodne i niedożywione polskie dzieci, a na przeciwległym biegunie potężne rosnące fortuny nielicznych tych, którzy byli blisko władzy. Przypomina się hasło Platformy sprzed ośmiu lat „By żyło się lepiej”. Dziś wiemy, komu za rządów koalicji PO – PSL żyło się lepiej. My się na to nie godzimy, my chcemy, żeby się żyło lepiej każdemu Polakowi, a nie tylko nielicznym wybranym.
Do czego może doprowadzić ta coraz bardziej napięta sytuacja i czy wyobraża Pan sobie rządzenie Polską w takiej atmosferze przez cztery, przynajmniej cztery lata?
– Myślę, że niebawem zobaczymy, jak dużego poparcia udzielają nam Polacy. Dzisiejsze obrady Sejmu czy wczorajsze obrady komisji sprawiedliwości pokazały, jak silna jest determinacja, ażeby zachować dotychczasowe status quo, żeby to, co było przez minione osiem lat, trwało dalej. Idąc po władzę, idąc służyć Polsce i podejmując się niełatwych przecież zmian w kraju w różnych obszarach, zdawaliśmy sobie sprawę, że opór będzie duży. Jesteśmy na to przygotowani. Chcemy dobrych zmian dla Polski, bo Polacy dali nam do tego mandat.

