logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Histeria w Brukseli

Wtorek, 15 grudnia 2015 (02:07)

– To, co się dzieje w Polsce, ma charakter zamachu stanu i jest dramatyczne. Spodziewam się, że będziemy mieli na ten temat intensywną dyskusję w Parlamencie Europejskim w tym tygodniu, a najpóźniej w styczniu – powiedział przewodniczący PE Martin Schulz.

Tym samym wraca kwestia specjalnej debaty nad sytuacją w Polsce. Wcześniej za wszczęciem europejskiej dyskusji na temat rzekomego łamania zasad demokracji w Polsce lobbowali politycy PO, ale ostatecznie sami się z tego wycofali. Eurodeputowani PO i PSL wpłynęli jednak wcześniej na swoją frakcję w PE, Europejską Partię Ludową (EPP), by zaproponować taki punkt obrad na najbliższej sesji. EPP swój wniosek wycofała, ale ponowili go socjaliści (należą do nich europosłowie SLD). Podczas posiedzenia konferencji przewodniczących frakcji w środę nie zdobył on większości i nie ma takiego punktu w porządku obrad.

Sesja rozpoczęła się wczoraj po południu. Zgodnie z procedurą na początku obrad możliwe jest wprowadzenie dodatkowych punktów. Wypowiedź Schulza wskazuje na to, że ktoś z jego grupy politycznej (socjalistów) taką próbę podejmie.

Można się spodziewać, że za dyskusją na temat „zamachu stanu” w Polsce opowiedzą się socjaliści (mają 190 mandatów) oraz mniejsze grupy lewicowe (razem 102 deputowanych), a przeciw konserwatyści, do których należy PiS (75 mandatów) oraz dwie frakcje prawicy eurosceptycznej (83 głosy).

Zapowiedź debaty na temat Polski ze strony Schulza padła podczas wywiadu dla państwowej niemieckiej rozgłośni informacyjnej Deutschlandfunk.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Nasz Dziennik