Stan wojenny był ciosem zadanym polskiemu dążeniu do wolności, a zarazem przedłużył trwanie w Polsce komunizmu, przyczyniając się do utraty życia i zdrowia wielu ludzi. Nic zatem dziwnego, że jest przypominany w różny sposób. Ekspozycja w Jaśle przez pryzmat dokumentów i zdjęć przypomina, czym był stan wojenny, jak wyglądały jego realia.
Co niezwykle istotne, wystawa ukazuje, jak społeczeństwo przy wsparciu duchowieństwa pomagało tym, których reżimowe restrykcje dotknęły najbardziej. Opozycjoniści znajdowali wsparcie u kapłanów, a w szczególności u biskupów diecezji przemyskiej z ks. abp. Ignacym Tokarczukiem na czele.
Wielu ludzi „Solidarności”, którym udało się uniknąć internowania, znalazło schronienie na plebaniach czy w klasztorach. Równocześnie od samego początku ówczesna Kuria Diecezjalna w Przemyślu i księża w parafiach organizowali zbiórki pieniędzy i żywności dla rodzin, których ojcowie – często jedyni żywiciele – znaleźli się w miejscach odosobnienia. Pomoc w postaci paczek żywnościowych trafiała także do samych internowanych m.in. za pośrednictwem ówczesnego sufragana diecezji przemyskiej ks. bp. Tadeusza Błaszkiewicza, który zawoził ją chociażby do obozów dla internowanych w Uhercach czy w Załężu, ale również z ambony nazywał rzeczy po imieniu.
W Przemyślu powstał Komitet Pomocy Internowanym i Uwięzionym, a organizowana pomoc wykraczała także poza granice diecezji przemyskiej i docierała m.in. do rodzin górników zamordowanych w KWK „Wujek”. Z inicjatywy ks. abp. Tokarczuka przy parafii pw. Św. Trójcy w Przemyślu już kilkanaście dni po wprowadzeniu stanu wojennego dyżurowali prawnicy, którzy udzielali porad rodzinom internowanym oraz osobom represjonowanym za działalność w NSZZ „Solidarność”. Z historią tej pomocy i zaangażowania poszczególnych osób można zapoznać się, oglądając wystawę w Jaśle. Ekspozycja przypomina też o solidarnościowej akcji, w ramach której wieś pomagała miastu i na odwrót – akcji, do której zmobilizował oba te środowiska ks. abp Tokarczuk 2 września 1982 r. kazaniem wygłoszonym podczas pielgrzymki rolników na Jasną Górę. Pomoc internowanym organizowała także Stalowa Wola z proboszczem parafii pw. Maryi Królowej Polski ks. bp. Edwardem Frankowskim. Natomiast w Rzeszowie pomocą dla represjonowanych i ich rodzin zajmowali się m.in. Ojcowie Bernardyni i powstały przy sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej Zespół Charytatywno-Społeczny. Również w Jaśle przy parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w stanie wojennym aktywnie działało duszpasterstwo ludzi pracy.
O placówkach wsparcia, ludziach, którzy je tworzyli, w tym o duchowieństwie, przypomina wystawa „Stan wojenny” przy parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Jaśle. Ekspozycję, którą uzupełniają m.in. archiwalne zdjęcia z największych manifestacji na Podkarpaciu, 31 sierpnia 1982 r. w Rzeszowie i Stalowej Woli, oraz zbiór dokumentów i pamiątek, ponadto obwieszczenia i zarządzenia administracyjne oraz represyjne orzeczenia sądowe czy chociażby wykazy osób zwolnionych z pracy, pokazujące mechanizm zbrodniczych działań reżimu komunistycznego w stanie wojennym wobec środowisk niepodległościowych, można oglądać do końca stycznia.

