logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Ideały nadal aktualne

Poniedziałek, 21 grudnia 2015 (13:36)

Aktualizacja: Sobota, 28 maja 2016 (21:37)

Kiedy dzisiaj patrzymy i rozmawiamy o tym, jakie były cele, ideały i dążenia prezydenta Lecha Kaczyńskiego, to trzeba powiedzieć tak: czasy się zmieniły, ale one absolutnie nie straciły na aktualności – powiedział Andrzej Duda podczas konferencji poświęconej polityce zagranicznej Lecha Kaczyńskiego.

W Pałacu Prezydenckim odbyła się konferencja pt. „Suwerenność, solidarność, bezpieczeństwo. Lech Kaczyński a Europa Środkowa i Wschodnia” przybliżająca politykę zagraniczną zmarłego w katastrofie w Smoleńsku prezydenta. Udział w niej wzięli m.in.: prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilves oraz byli prezydenci: Litwy – Valdas Adamkus, Czech – Vaclav Klaus, Gruzji – Micheil Saakaszwili, a także Rumunii – Traiana Basescu.  

Prezydent Andrzej Duda przypomniał, że polityka Lecha Kaczyńskiego oparta była na najlepszych europejskich wartościach.

– To była w moim przekonaniu realizowana wspólnie z Panami ogromnie ważna polityka. Ogromnie ważna nie tylko dla naszych krajów, patrząc na nie razem, czy na każdy z nich z osobna, ale to była w gruncie rzeczy polityka ważna dla Europy, a w szczególności dla Unii Europejskiej. Bo myślę, że właśnie w tej polityce zawierały się najlepsze europejskie wartości – podkreślał gospodarz spotkania.

Marta Kaczyńska, prezes Ruchu Społecznego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, przypomniała, że jej ojciec dużą uwagę przywiązywał do spraw społecznych, przez co zyskał sobie tytuł „Człowieka Solidarności”.

– Był prezydentem bardzo wrażliwym na sprawy społeczne. Do dziś nazywany „Człowiekiem Solidarności”. Co nie miało tylko odniesienia do jego przeszłości, działalności związkowej, ale także do jego stosunku do ludzi, do innych państw – stwierdziła Marta Kaczyńska.

Następnie głos zabrał prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilves, na którym Lech Kaczyński zrobił ogromne wrażenie podczas wojny w Gruzji w sierpniu 2008 r. Przywódca Estonii przypomniał, jak ówczesny prezydent Francji Nicolas Sarkozy chciał pominąć kraje nadbałtyckie przy prowadzeniu rozmów na temat sytuacji w Gruzji. Po tym stwierdzeniu Sarkozy'ego Lech Kaczyński odmówił spotkania. Jak twierdzi Ilves, to był znak w jaki sposób Lech Kaczyński trzymał się zasad.  

– Prezydent Kaczyński był inspiracją, pokazywał, że był człowiekiem zasad, że dzięki temu można na tym świecie osiągnąć dużo więcej, niż jeżeli patrzy się tylko na politykę (…) i na wyniki ostatnich słupków poparcia – powiedział prezydent Estonii.

Z kolei Valdas Adamkus podkreślał jasną wizję polityki Kaczyńskiego, a dzięki współpracy Polski z krajami bałtyckimi, głos tych państw był lepiej słyszalny.

– Lech Kaczyński miał jasną wizję polityczną. Widział bardzo jasno rolę Polski w regionie i Europie. Głos Polski na różne tematy jest bardzo ważny w Europie. Pracując razem, mogliśmy być mocniejsi i lepiej wysłuchani – akcentował były prezydent Litwy.

Jak dodał, obecnie wobec polityki Rosji Europa Środkowo-Wschodnia potrzebuje zjednoczenia.

– Dziś potrzebujemy wspólnego stanowiska, zjednoczenia naszego regionu jak nigdy wcześniej. Jesteśmy na tym samym statku i wydaje się, że fale ze wschodu stają się coraz wyższe i wyższe – stwierdził Adamkus.

Rafał Stefaniuk

NaszDziennik.pl