logo
logo

Zdjęcie: arch./ Inne

190. rocznica urodzin Romualda Traugutta

Sobota, 16 stycznia 2016 (11:27)

Aktualizacja: Niedziela, 17 stycznia 2016 (18:08)

„W 2016 roku, w którym przypada 190. rocznica urodzin Romualda Traugutta, wielkiego patrioty i przywódcy powstania styczniowego, Sejm oddaje mu hołd” – czytamy w przyjętej w czwartek przez aklamację uchwale. Jego odwaga oraz poświęcenie przyczyniły się do utrwalenia pragnienia wolności oraz nadziei na odzyskanie niepodległości przez Polaków.

Jak zaznaczyli posłowie, jego odwaga oraz heroiczne poświęcenie dla Ojczyzny przyczyniły się do utrwalenia pragnienia wolności oraz nadziei na odzyskanie niepodległości przez Polaków w ciągu kolejnych dziesięcioleci. „Sejm, przekonany o szczególnym znaczeniu bohaterskich czynów oraz zasług Romualda Traugutta dla dziedzictwa narodowego i światowego, upamiętnia 190. rocznicę jego urodzin” – napisano w uchwale.

Romuald Traugutt urodził się 16 stycznia 1826 r. we wsi Szostakowo niedaleko Brześcia Litewskiego (obecnie Białoruś). Ogromny wpływ na jego wychowanie patriotyczne miała babka Justyna Błocka. Gimnazjum w Świsłoczy ukończył z bardzo dobrymi wynikami. Nie dostał się na wymarzone studia w Instytucie Inżynierów Dróg Komunikacyjnych w Petersburgu, wybrał więc karierę wojskową. W 1845 r. rozpoczął naukę w szkole oficerskiej w Żelechowie.

W 1849 r., już jako oficer armii rosyjskiej, wspomagał Austrię w tłumieniu powstania węgierskiego. Za udział w węgierskiej batalii otrzymał Order św. Anny, mieszkanie i gratyfikację finansową.

Po powrocie do Królestwa Polskiego ożenił się z córką jubilera Anną Pikiel i zamieszkał w Żelechowie. Podczas wojny rosyjsko-tureckiej w 1853 r. służył na Krymie, gdzie m.in. fortyfikował twierdzę Silistra i brał udział w walkach o Sewastopol. W trzy lata później został skierowany do Charkowa, a następnie do Petersburga. Tam wykładał w wyższej szkole wojskowej.

Śmierć żony i dwojga dzieci na przełomie lat 1859 i 1860 skończyła się dla niego załamaniem nerwowym. W 1862 r. Traugutt w stopniu podpułkownika odszedł z wojska. Ożenił się z krewną Tadeusza Kościuszki, Antoniną Kościuszko.

W okresie poprzedzającym Powstanie Styczniowe, a nawet w jego początkach Traugutt wypowiadał się przeciw walce zbrojnej forsowanej przez tzw. czerwonych. Podobnie jak członkowie stronnictwa „białych” był za pokojowymi działaniami zmierzającymi do przywrócenia autonomii Królestwa Polskiego i rozszerzeniem go o ziemie Rzeczypospolitej znajdujące się w granicach zaboru rosyjskiego.

Po wybuchu powstania na Litwie w marcu 1863 r. odmawiał przyjęcia dowództwa nad lokalnymi oddziałami. Do powstańców dołączył dopiero w kwietniu. Stanął na czele oddziału kobryńskiego.

W sierpniu Traugutt opuścił swoje zgrupowanie i udał się do Warszawy, gdzie oddał się do dyspozycji Wydziału Wojny Rządu Narodowego. 15 sierpnia mianowano go generałem i wysłano do Paryża, gdzie bez powodzenia poszukiwał wsparcia dla powstania. Po powrocie 17 października 1863 r. przyjął funkcję dyktatora powstania. Ukrywał się pod pseudonimem Michał Czarnecki.

Traugutt podjął zdecydowane działania – odsunął grupę nieudolnych polityków i dowódców, zreorganizował struktury administracyjne i wojskowe podziemnego państwa. Starał się przekształcić luźne oddziały partyzanckie w regularne wojsko. Wprowadził jednolitą organizację wojska, tworząc 5 korpusów. Dekretem z 27 grudnia 1863 r. powołał specjalny organ administracyjno-sądowy mający nadzorować wcielanie w życie wcześniejszych postanowień Rządu Narodowego o uwłaszczeniu chłopów. Przygotował koncepcję powołania pospolitego ruszenia i mobilizacji całego społeczeństwa do walki z Rosją. Zaktywizował działalność dyplomatyczną, szukając poparcia dla sprawy polskiej.

W nocy z 10 na 11 kwietnia 1864 r. na skutek denuncjacji rosyjska policja aresztowała Traugutta w jego warszawskiej kwaterze. Najpierw więziono go na Pawiaku, a następnie przewieziono do X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej. Podczas śledztwa nie zdradził towarzyszy.

19 lipca 1864 r. rosyjski sąd wojskowy skazał Traugutta na śmierć przez powieszenie. Wyrok wykonano na stokach Cytadeli Warszawskiej 5 sierpnia 1864 r. o godz. 10.00. Tuż przed egzekucją, której towarzyszył 30-tysięczny tłum, dyktator ucałował krzyż. Razem z nim stracono innych uczestników powstania – Rafała Krajewskiego, Józefa Toczyskiego, Romana Żulińskiego i Jana Jeziorańskiego.

RP, PAP

NaszDziennik.pl