Oficjalnie Szlak Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Lublinie zostanie otwarty 5 marca. Tego dnia jego organizatorzy planują oprowadzenie po nim gości. Wcześniej jednak miejscy przewodnicy z PTTK w Lublinie przejdą specjalne przeszkolenie, bo niewielu z nich posiada wystarczającą wiedzę o katowniach UB na terenie miasta.
– Na Lubelszczyźnie najdłużej trwał opór przeciwko okupacji sowieckiej. Codziennie koło kamienic, w których mordowano i torturowano naszych żołnierzy, przechodzi tysiące ludzi, którzy nie mają świadomości, co działo się w tamtych piwnicach – mówi „Naszemu Dziennikowi” Karol Wołek, wiceprezes Zarządu Głównego Związku Żołnierzy NSZ i prezes Fundacji im. Kazimierza Wielkiego, który jest głównym pomysłodawcą szlaku.
W 1998 roku władze miasta upamiętniły tablicami niektóre miejsca kaźni Żołnierzy Wyklętych w Lublinie, ale jest ich znacznie więcej, o których do tej pory prawie nikt nie słyszał.
– Na pewno doszły jakieś trzy, cztery miejsca, które wcześniej nie były znane. Wśród nich areszt NKWD przy ulicy Skłodowskiej 10, gdzie przez kilka miesięcy przetrzymywano naszych żołnierzy – opowiada dr Rafał Drabik z lubelskiego IPN, który współtworzył z Wołkiem przewodnik po Szlaku Żołnierzy Wyklętych w Lublinie, mający pomóc w poznaniu historii miejsc położonych na jego trasie.
Świadkowie kaźni
Drabik był odpowiedzialny za kwerendę w materiałach archiwalnych w IPN, rozmowy z osobami, które zajmowały się wcześniej tą tematyką oraz zebraniem wszystkich wydawnictw, jakie w ostatnich 25 latach ukazały się na temat losów Żołnierzy Wyklętych na Lubelszczyźnie i miejsc ich kaźni.
– Nigdy nie będziemy mieli jednak pewności, że jest to sto procent naszej wiedzy bez dokumentów sowieckich – podnosi dr Rafał Drabik.
Celem przewodnika jest dostarczenie informacji na temat żołnierzy i ich komunistycznych prześladowców z okresu okupacji sowieckiej na terenie Lublina. To pierwsza do tej pory pozycja wydawnicza opisująca 17 miejsc pamięci w centrum Lublina, gdzie kilkadziesiąt lat temu więziono, torturowano i mordowano żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego.
Oprócz miejsc kaźni opisane zostały w nim punkty związane z Żołnierzami Wyklętymi; miejsca, gdzie się spotykali, brali ślub, a także ich upamiętniające, jak chociażby pomnik poświęcony mjr. Hieronimowi Dekutowskiemu „Zaporze” i jego sześciu podkomendnym. Przewodnik został przekazany nieodpłatnie do wszystkich bibliotek miejskich w Lublinie, a w najbliższym czasie trafi również do bibliotek szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych.
– Zainteresowała mnie ta tematyka, ponieważ znam osobiście ludzi, którzy byli tam przetrzymywani i torturowani. Postanowiłem opisać to, czego od nich się dowiedziałem – tłumaczy Wołek.
W Lublinie w czasie remontów budynków, które były kiedyś katowniami UB, robotnicy natrafiają niekiedy na zakopane w pobliżu ciała, które mogą pochodzić z tamtego okresu.
Do tej pory w piwnicach kamienic przy ulicy Krótkiej 4 i Chopina 18 są inskrypcje z pseudonimami żołnierzy, datami i wyrytymi przez nich na ścianach kalendarzami. Piwnice są prywatne, więc nie można do nich wejść i zrobić kwerendy. – Konserwator do tej pory nie objął opieką konserwatorską tych miejsc. Dostaję informacje, że właściciele piwnic niszczą nawet niekiedy inskrypcje, żeby konserwator nie wszedł i nie ograniczył swobody ich wykorzystywania czy robienia remontów – informuje Karol Wołek.
Przy ul. Krótkiej jest 9 piwnic wielkości 3 na 2 m2, przez które przez pierwsze lata okupacji sowieckiej przewinęło się kilka tysięcy osób. Były tam torturowane i mordowane. Nad piwnicami mieściły się biura UB, zaś po drugiej stronie ulicy w okolicznych kamienicach mieszkały rodziny funkcjonariuszy UB.
– To jest historia Lublina sprzed 60-70 lat, właściwie nieznana i nieupamiętniana. Będziemy oprowadzać ludzi po tych miejscach, przybliżając dramatyczne losy naszych bohaterów – przypomina Wołek.
Projekt jego autorstwa pt. „Szlak Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Lublinie” został wybrany do realizacji przez mieszkańców w Budżecie Obywatelskim Miasta Lublin w 2014 roku. Całość została zrealizowana przez Fundację im. Kazimierza Wielkiego i Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze Oddział Miejski w Lublinie.
Drogi Czytelniku,
zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

