logo
logo
zdjęcie

Andrzej Melak

Nie ma zbrodni doskonałej

Piątek, 5 lutego 2016 (04:24)

Minister Antoni Macierewicz podpisał rozporządzenie, na mocy którego Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego wznowi prace nad wyjaśnieniem okoliczności katastrofy smoleńskiej.

Ja, jak i rodziny ofiar tragedii smoleńskiej, podchodzimy do tej decyzji z optymizmem i wielką nadzieją. Nareszcie fachowcy wezmą się za wyjaśnienie wszystkich aspektów tego, co się wydarzyło 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku.

Liczymy także na to, że wysiłki komisji, a także ekspertów dadzą odpowiedź na nurtujące nas pytania. Mam nadzieję, że rodziny ofiar przyjmą każdy werdykt, bo ta komisja będzie pracowała z odsłoniętą przyłbicą i w sposób transparentny. Nie będzie z góry narzuconej tezy, tak jak to obserwowaliśmy podczas prac komisji Millera. Nie będę ukrywał tego, że dzisiejsze wydarzenie napawa nas wielką nadzieją.

Minister Antoni Macierewicz podczas swojego przemówienia podkreślił, że dowody w sprawie były niszczone. Przytoczył przykład zniszczenia ponad 400 kart informacji i meldunków, jakie zostały dostarczone 10 kwietnia do Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. To nie jest tak, że wszystkie dowody zniszczono i sprawy nie da się wyjaśnić. Są z pewnością świadkowie, którzy poinformowali Antoniego Macierewicza o tym fakcie. Wiele rzeczy można zrobić, tak jak to robią komisje transparentne na całym świecie, a więc fachowo. Wierzę więc, że ta komisja też to zrobi.

Pamiętajmy to, na co także zwrócił uwagę minister Macierewicz, że służby specjalne przygotowywały operację mającą uniemożliwić dojście do prawdy. Ale teraz mamy nowe służby, kierowane przez nowe osoby, i wierzę, że im się uda wszystko odkręcić.

Myślę, że żyją jeszcze świadkowie i istnieją dokumenty, których do tej pory nikt nie chciał ujawnić. Wiedza w ten sposób zdobyta będzie niezwykle cenna.

Nie ma zbrodni doskonałej, nie ma maski, która potrafi przykryć wszystko. Wszystko można w jakiś sposób wytłumaczyć i wyjaśnić, zwłaszcza kiedy pojawiają się nowi świadkowie i nakreślają nowe okoliczności.

Andrzej Melak

Autor jest prezesem Komitetu Katyńskiego i bratem tragicznie zmarłego 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku Stefana Melaka.

NaszDziennik.pl