logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Ponadczasowe idee Wyklętych

Czwartek, 25 lutego 2016 (05:15)

Z Michałem Kuczmierowskim, dyrektorem departamentu marketingu PKO Banku Polskiego, rozmawia Rafał Stefaniuk.

Na Rotundzie w Warszawie zawisł baner przypominający o Narodowym Dniu Żołnierzy Wyklętych. Skąd pomysł na taką kampanię?

– Dla nas to naturalne, bo jesteśmy bankiem polskim, mocno zanurzonym w historii. Uważamy, że mamy bardzo dużo do nauczenia się od Żołnierzy Wyklętych. Byli to bohaterowie ukształtowani przez postawy patriotyczne, pełni oddania i zaangażowania w pracę na rzecz Ojczyzny. Żyjemy w czasach, kiedy jest nam to szczególnie potrzebne, właśnie teraz, gdy budujemy silną polską gospodarkę. Nikt z nas nie musi umierać za wolność, ale naszym obowiązkiem jest troska o wspólne dobro. Patriotyzm należy przekładać na jak najwyższej klasy edukację, etyczny biznes, innowacje i ceniony na całym świecie kapitał ludzki. Bez dwóch zdań idee, o które walczyli Wyklęci są ponadczasowe.

Rotunda jest jednym z symboli Warszawy. Rozumiem, że miejsce zawiśnięcia banneru nie jest przypadkowe.

– Bardzo liczymy na to, że zobaczą go tysiące Polaków. Żołnierze Wyklęci zasługują na to, żeby nie tylko Rotunda, ale cały Pałac Kultury przypominał, kim byli, o co walczyli i jak ginęli. Mam nadzieję, że Rotunda jest skromnym początkiem. Jeżeli dzięki temu bannerowi jakieś dziecko zainteresuje się historią i zapyta: „Mamo, kim byli Żołnierze Wyklęci?”, to poczujemy wielką satysfakcję. 

Liczy Pan na to, że inne firmy i instytucje wezmą z was przykład?

– Chciałbym, żeby tak było. Dlaczego? Bo postawa Żołnierzy Wyklętych na to zasługuje. Nie chodzi o PKO Bank Polski, ale o to, żeby wszyscy Polacy zrozumieli, jak dużo im zawdzięczamy. Na nowo powinniśmy zdefiniować nasz patriotyzm, abyśmy mogli z dumą powiedzieć, że jesteśmy Polakami. To także może odbywać się poprzez akcje, które PKO Bank Polski rozpoczął, ale w pierwszej kolejności poprzez wywieszanie flagi z okazji rocznic narodowych. Każdy może promować patriotyzm.

Banner pokazuje jedno – poważne tematy da się przedstawiać w atrakcyjny sposób.

– My nie wymyślamy nic nowego, a jedynie przedstawiamy historię wielkich ludzi z perspektywy tego, kim byli. To nie były osoby, które poszły walczyć do lasu, bo nie miały co ze sobą zrobić. Bardzo często historia wyrwała ich z karier naukowych, artystycznych, politycznych. Wojna połamała ich młodość, ale oni się nie poddali. Podjęli decyzję, że poświęcą swoje talenty, aby Polska była niepodległa. Zdecydowaliśmy się więc na takie zwrócenie uwagi na ich życie, które trafi do wszystkich pokoleń, a przy tym będzie odpowiednie do czasu i trendów, w których żyjemy.   

W wielu miastach powstają murale ku czci Wyklętych, tłumy przychodzą na wykłady przybliżające ich historię. Społeczeństwo głodne jest prawdy o ich losie?

– Przez wiele lat był to temat ukrywany. Osobiście wywodzę się ze środowiska harcerskiego, w którym historia Wyklętych jest bardzo żywa. Pamiętam, jak 1 sierpnia przychodziliśmy na Powązki, to byliśmy niedużą grupą ludzi, którzy aktywnie włączali się w uczczenie Powstania Warszawskiego. Dzisiaj powstanie ma swoją legendę. Tego samego zaczynają doświadczać Wyklęci. Człowiek ma naturalną potrzebę poszukiwania prawdy, dziś to widzimy.

Planowane są kolejne bannery z innymi ważnymi rocznicami?

– Jesteśmy bankiem polskim, więc chcemy być szczególnie zaangażowani w to, co dotyczy naszego kraju. Mamy kilka pomysłów, które wpisują się w kalendarz rocznic ważnych dla wszystkich Polaków. Na pewno będziemy aktywni, i to nie tylko przy tak oczywistych świętach jak Narodowy Dzień „Żołnierzy Wyklętych”, Dzień Niepodległości czy rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Będziemy nawiązywać też do wydarzeń, które są mniej znane, ale równie ważne. Sięgniemy też do wydarzeń napełniających nas dumą i satysfakcją, np. odkryć naszych wybitnych naukowców, czy do etosu II Rzeczpospolitej, a w tym rozwoju gospodarczego. Chcemy przypomnieć, że jesteśmy Narodem, który może, potrafi i jest w stanie osiągnąć sukces. I to nie tylko w skali europejskiej, ale też światowej. To jest element szerszego pomysłu na wizerunek PKO Banku Polskiego, który wiąże się z naszą strategią wspierania budowy silnej polskiej gospodarki.

Dziękuję za rozmowę.

Rafał Stefaniuk

NaszDziennik.pl