logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Pod znakiem rodziny

Sobota, 27 lutego 2016 (01:09)

Trzy miesiące wystarczyły rządowi na wprowadzenie przełomowego programu wsparcia rodzin

Pierwsze sto dni pracy nowego rządu zawsze jest okazją do pewnych podsumowań działalności gabinetu, który dopiero rozpoczął swoją pracę. Z tego też powodu oceniać możemy przede wszystkim kierunek działań, intencje i determinację w spełnianiu wyborczych obietnic.

Obserwując działania poprzedników u władzy, dla wyborców wcale nie musiało być oczywiste, że zapowiedzi z czasu kampanii wyborczej zostaną wprowadzone w życie. Ku zmartwieniu dzisiejszej opozycji, nowa władza podczas swojej kampanii – jak pokazują ostatnie miesiące – wcale nie żartowała.

Kiedy Prawo i Sprawiedliwość i kandydat na prezydenta Andrzej Duda prezentowali projekt wsparcia rodzin świadczeniami na dzieci, ówcześnie rządzący inicjatywę przyjmowali z dużą rezerwą, raczej jako życzenie. Sytuacja nieco się zmieniła, gdy zbliżał się dzień wyborów parlamentarnych, a urzędował już nowy prezydent, wyposażony w inicjatywę ustawodawczą. Ówczesna premier Ewa Kopacz przystąpiła wtedy do dyskredytacji wychodzącej naprzeciw oczekiwaniom Polaków inicjatywy, przekonując, że „w budżecie państwa nie ma pieniędzy na tego typu świadczenia”. Gdy PiS wybory wygrało, opozycja, zapewne nie wierząc w zdolność do wprowadzenia tak kosztownego z punktu widzenia budżetu państwa programu, pytała w mediach, „dlaczego jeszcze nie ma 500 zł na dziecko”.

 

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Artur Kowalski

Nasz Dziennik