logo
logo

Zdjęcie: arch./ Inne

Piękny pomnik bolesnej historii

Czwartek, 17 marca 2016 (03:12)

Prezydent Andrzej Duda uroczyście otworzy dzisiaj w Markowej Muzeum Polaków Ratujących Żydów. Inspiracją do utworzenia pierwszej tego typu placówki w Polsce była rodzina Sług Bożych Ulmów i ich heroizm, ale takich odważnych Polaków, którzy nieśli pomoc ludności żydowskiej, było dużo więcej.

Markowa to niewielka wioska k. Łańcuta na Podkarpaciu. Przed wojną zgodnie żyli tu Polacy i polscy Żydzi. Wojna i okupacja niemiecka wystawiła na ciężką próbę jednych i drugich – Żydów, którzy chcąc przeżyć, musieli się ukrywać, i Polaków, którym za ukrywanie często swoich dawnych sąsiadów groziła kara śmierci. Warto też przypomnieć, że Polska była jedynym krajem w okupowanej przez Niemców Europie, gdzie za choćby najmniejszą pomoc groziła śmierć.

Według szacunków Polacy uratowali przed zagładą między 30 a 100 tysięcy Żydów. Tylko w Markowej w ośmiu polskich domach uratowano 21 Żydów. Na Podkarpaciu udokumentowano ponad 1,7 tysiąca osób, które w latach 1939-1945 podczas niemieckiej okupacji niosły pomoc ludności żydowskiej, ale takich cichych bohaterów było z pewnością dużo więcej. Dzięki ich ofiarności na Rzeszowszczyźnie okupację niemiecką przeżyło ok. 2,9 tysiąca Żydów. Byli przechowywani w bunkrach, schronach, skrytkach, ziemiankach. Ponad dwieście osób pomoc Żydom przypłaciło własnym życiem.

Sztandarowym przykładem heroizmu jest rodzina Sług Bożych Józefa i Wiktorii Ulmów oraz ich siedmiorga dzieci: Stasi, Basi, Władzia, Franusia, Antosia, Marysi i siódmego, jeszcze nienarodzonego dziecka w łonie matki, którzy zostali zamordowani przez żandarmerię niemiecką rankiem 24 marca 1944 r. za ukrywanie ośmiorga osób z dwóch żydowskich rodzin Szallów i Goldmanów. Dowódcą ekspedycji karnej z Łańcuta był por. Eilert Dieken. Najpierw rozstrzelano Żydów, którzy znajdowali się na strychu, a następnie – na oczach dzieci – najpierw Józefa i Wiktorię, a na końcu ich dzieci. Świadectwem mordu jest zdjęcie wykonane przez Józefa Ulmę, na którym znajdują się krople krwi Żydów, które spadały z sufitu na podłogę i leżące na niej zdjęcie. Fotografia ta się zachowała i będzie ją można zobaczyć w muzeum. O tym, że pobudką, która popchnęła Ulmów, była miłość bliźniego i wiara w Boga, świadczyć może znaleziony w domu Ulmów egzemplarz Pisma Świętego z zaznaczonym fragmentem Ewangelii według św. Łukasza o „Miłosiernym samarytaninie”.

W 1995 r. Józef i Wiktoria Ulmowie zostali uhonorowani tytułem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. Proces beatyfikacyjny rodziny Ulmów na etapie diecezjalnym zakończył się w 2008 r. W 2011 r. wszystkie dokumenty trafiły do Watykanu i w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych są badane wspólnie z innymi ofiarami, męczennikami II wojny światowej.

W 2004 r. w Markowej odsłonięto pomnik przypominający heroiczność rodziny Ulmów. Budowa Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej, które jutro otworzy prezydent Andrzej Duda rozpoczęła się w 2008 r. Muzeum ma kształt wiejskiej chaty, a jego sercem, które ma ukazać polsko-żydowskie relacje przed wojną i w czasie okupacji niemieckiej, będzie podświetlana witryna, odtworzony w skali 1:1 dom rodziny Ulmów wraz z zachowanym wyposażeniem, m.in. stołem i szafą. Na ekspozycji znajdą się również książki z domu Ulmów, zeszyt szkolny najstarszej córki Stasi, świadectwa, a także zdjęcia autorstwa Józefa Ulmy, który był z zamiłowania fotografem i sam nie tylko robił zdjęcia, ale również je wywoływał. Scenografia przybliża czasy przedwojenne, realia niemieckiej okupacji oraz to, jak wyglądało ratowanie Żydów i co za to groziło. Można będzie zobaczyć poszczególne etapy tej historii. Część ekspozycji muzealnej jest poświęcona zaangażowaniu w pomoc ludności żydowskiej polskiego duchowieństwa diecezjalnego i zakonnego, wśród których były m.in. Siostry Niepokalanki z Jarosławia.

Zostaną też przypomniane konkretne nazwiska i sylwetki tych, którzy nie są powszechnie znani, a którzy ratując Żydów, sami przepłacili to życiem, stając się cichymi bohaterami. W muzeum, w którym zostały wykorzystane współczesne technologie ekspozycyjne, w tym narzędzia multimedialne, jest także sala wykładowa, gdzie będą prowadzone lekcje muzealne. Prezentacje zostały przygotowane w trzech językach: polskim, angielskim i hebrajskim. Na zewnątrz muzeum, na ścianie umieszczono ok. 1100 nazwisk Sprawiedliwych Polaków. Nieprzypadkowo otwarcie Muzeum odbędzie się po zmroku, ponieważ o tej porze będą widoczne podświetlone tabliczki z nazwiskami ponad 150 osób, które za pomoc Żydom zostały zgładzone. 

Mariusz Kamieniecki

NaszDziennik.pl