logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: www.pro-life.pl/ -

Najwyższym nakazem etycznym lekarza jest dobro chorego

Wtorek, 22 marca 2016 (03:04)

List otwarty Środowiska Medycznego Świętej Rodziny, Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich, Katolickiego Stowarzyszenia Pielęgniarek i Położnych Polskich, Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Naturalnego Planowania Rodziny.

Warszawa, 19.03.2016

Jesteśmy jako lekarze i pielęgniarki wstrząśnięci sposobem potraktowania małego pacjenta przez zespół medyczny Szpitala św. Rodziny 7 marca 2016 r. Płacz dziecka niedobitego w trakcie aborcji szokuje wszystkich, bo jest wynikiem wyszarpania z macicy żywego człowieka po to, by umarł samoistnie. Takie jest założenie aborcji późnej – nie dopuścić do osiągnięcia dojrzałości życiowej przez płód. W innych krajach robią to skuteczniej, mordując płód w łonie matki lub jej kroczu. Nagłośnienie tego przypadku uwidacznia całe barbarzyństwo aborcji eugenicznej – ale jest ona konsekwencją przyjętego przez Sejm i podpisanego przez Prezydenta prawa. Fakty dotyczące tego zdarzenia są przerażające. Wypowiedzi kolegów lekarzy z tytułami profesorskimi – porażające. Twierdzą, że to działanie zgodne z procedurami. Prawo dopuszcza aborcję eugeniczną do 22. tyg. ciąży. Dziecko miało 24 tygodnie. Była po drodze jakaś zmiana prawa?

To barbarzyństwo

Ubolewamy wobec dwukrotnej próby pozbawienia życia malutkiego chłopca podejrzanego o chorobą genetyczną! Wstyd nam, że to lekarz wystawił skierowanie na aborcję, a konsylium lekarskie zgodziło się na wywołanie porodu przedwczesnego odbierającego dziecku szansę na życie. Trudno uwierzyć, że skrajnie niedojrzały noworodek, który przeżył aborcję, nie uzyskał pomocy lekarskiej należnej wcześniakowi. Nie zgadzamy się, aby tak funkcjonował jakikolwiek szpital w Polsce, a zwłaszcza szpital imienia Świętej Rodziny. Oczekujemy zmiany prawa, które dopuszcza aborcję przy stwierdzaniu nieuleczalnej wady płodu, bo w praktyce prowadzi to do postępowania barbarzyńskiego, najczęściej wobec dzieci z zespołem Downa. Nie tylko lekarzowi nie wolno zabijać – przedstawiciele społeczeństwa uchwalający ustawy pozwalające lekarzowi w wyjątkowych sytuacjach przerwać życie płodu, także nie mają prawa zabijać. Boli nas sprzeczność polskiego prawa; w podobnym zagrożeniu, przy tej samej wadze płodu, w tym samym szpitalu, prawo umożliwia działanie na rzecz ratowania życia wcześniaka lub bierne zgodzenie się na jego agonię w zależności od decyzji i woli kobiety. Ta zbrodnia pokazuje, jak dwuletni brak dyrektora o zdrowym sumieniu, człowieka, który ceni każdego pacjenta i każde życie, przyczynił się w warszawskim Szpitalu na ul. Madalińskiego do upadku moralnego i wielkiej ignorancji wobec Przysięgi Hipokratesa i Kodeksu Etyki lekarskiej. Kodeks Lekarski precyzyjnie określa, że:

Powołaniem lekarza jest ochrona życia i zdrowia ludzkiego, zapobieganie chorobom, leczenie chorych oraz niesienie ulgi w cierpieniu; lekarz nie może posługiwać się wiedzą i umiejętnością lekarską w działaniach sprzecznych z tym powołaniem (Art. 2 pkt 1).

Tłumaczenie, że ta aborcja była zgodna z prawem, bo rozpoznano ciężkie upośledzenie zdrowia płodu, nie zwalnia nas z przestrzegania zasad KEL, który nas obowiązuje; Lekarz powinien zawsze wypełniać swoje obowiązki z poszanowaniem człowieka bez względu na wiek, płeć, rasę, wyposażenie genetyczne (Art. 3).

Lekarz nie może zabijać

Jako przedstawiciele zawodu lekarskiego występujemy przeciw wykorzystywaniu lekarzy do procedur niemających nic wspólnego z obowiązkiem chronienia i ratowania życia ludzkiego. Nie wybieraliśmy zawodu kata. Żadne przepisy prawa nie zwalniają lekarza z przysięgi lekarskiej. A zwłaszcza przepisy prawa, które są sprzeczne; pozwalają zabić dziecko w łonie matki, gdy podejrzewany jest zespół Downa, i zapewniają jednocześnie wysokiej jakości opiekę medyczną, wysokospecjalistyczną, łącznie z operacjami wad serca na dalszych etapach rozwoju chorego dziecka. Żaden lekarz nie ma prawnego obowiązku zabijania dziecka, którego rozwój jest inny. Skoro zabito dziecko z zespołem Downa, to jaki los spotka dziecko z wrodzona głuchotą czy ślepotą i innymi. Być lekarzem, pielęgniarką, położną było zawsze w świadomości społeczeństwa równoznaczne z niesieniem pomocy człowiekowi, niezależnie od wieku, statusu społecznego, rasy. To było i jest sensem i wyznacznikiem naszego działania. To również jest naszym obowiązkiem, jeśli chcemy być uczciwi wobec siebie i naszych pacjentów. Mały człowiek nowo narodzony, bezbronny został osądzony przez lekarzy jako niegodny życia – jest to zaprzeczeniem sensu naszego powołania. Chronić człowieka to przeciwstawiać się temu, co mu zagraża. Nikt nie zwolni nas z tego obowiązku. Nikt nie zwolni nas z myślenia i podejmowania decyzji zgodnie z sumieniem, które jest najsurowszym naszym sędzią. Ochrona życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci to podstawowa zasada etosu naszej pracy. Wierność tej zasadzie świadczy o naszym człowieczeństwie. W mrocznych czasach wojny, w obozach koncentracyjnych polscy lekarze i położne okazywali niezłomną postawę wierności swemu powołaniu i pacjentowi, nawet za cenę swojego życia. A pacjentem był z zasady człowiek skazany na śmierć. My, lekarze, zrzeszeni w Środowisku Medycznym Świętej Rodziny i Katolickim Stowarzyszeniu Lekarzy Polskich, wyrażamy swój sprzeciw i ból wobec śmierci dziecka nowo narodzonego, które świadomie skazano na śmierć w placówce medycznej, która jest powołana do przyjmowania i ochrony nowego życia. Pragniemy, aby synonimem lekarza Polaka był człowiek, którego sumienie odmawia pozbawienia życia swojego pacjenta. Chcemy działać zgodnie z Kodeksem Etyki Lekarskiej. Z tego nie zwalnia nas żadne prawo. To jest nasz obowiązek jako lekarzy, a także jako ludzi. Każdy ma ludzkie sumienie. Klauzula sumienia pozwala odmówić udziału człowieka w zbrodni. Bardzo dziękujemy położnym i innym lekarzom ze Szpitala św. Rodziny, którzy odmówili udziału w tym morderstwie i pokazali potęgę ludzkiego sumienia, tak jak głosi KEL (Art. 74):

Lekarz nie może uczestniczyć w akcie pozbawiania życia, asystować w torturowaniu lub innym poniżającym traktowaniu człowieka. Nie może też wykorzystywać swej wiedzy i umiejętności dla ułatwienia stosowania jakichkolwiek form okrutnego postępowania.

Oczekujemy przywrócenia pana prof. Bogdana Chazana na stanowisko dyrektora placówki na ul. Madalińskiego, aby znów mogła nazywać się Szpitalem św. Rodziny. Domagamy się całkowitego zakazu aborcji w Polsce i szacunku dla dzieci z zespołem Downa. Twórcza obecność tych chorych wnosi w nasze życie wiele radości, empatii i szacunku dla drugiego człowieka.

W imieniu Lekarzy Środowiska Medycznego Świętej Rodziny, KSLP i PSNNPR oraz pielęgniarek KSPiPP:

lek. med. Grażyna Rybak, specjalista chorób dzieci, ŚMŚR, KSLP

lek. med. Zofia Grażyna Rojek, lekarz internista specjalista reumatologii, ŚMŚR, KSLP

lek. med. Marzanna Koszańska, specjalista chorób dzieci, KSLP

dr Alicja Moszczyńska, specjalista okulistyk

piel. Krystyna Starosta, Prezes Zarządu Głównego KSPiPP

piel. Elżbieta Murawska, Prezes Oddziału Warszawskiego KSPiPP

Nasz Dziennik