Panie Marszałku!
Panie i Panowie Posłowie!
Szanowni Państwo!
Dzisiaj mamy rozmawiać o rządzie, o państwie za rządów poprzedniej koalicji: Platformy i PSL. Opozycja oczekuje od nas, co jakiś czas są artykułowane oczekiwania, żeby realizować zobowiązania wyborcze i wywiązywać się z tych zobowiązań. I słusznie, ponieważ wywiązywanie się z zobowiązań wyborczych to jest nasz obowiązek i każdy ma prawo oczekiwać od nas, że będziemy dotrzymywać słowa. I my słowa dotrzymamy. Także opozycja oczywiście ma do tego prawo i co do tego ma nawet obowiązek, bo w demokratycznym państwie prawa rola opozycji polega m.in. na tym, że stara się właśnie poprzez swoją aktywną i twórczą pracę na rzecz obywateli, na rzecz tych, którzy powierzyli jej mandat, pełnić funkcję również i kontrolną, tyle tylko że w tej chwili trzeba pamiętać i o tym, że obowiązkiem każdej władzy jest również rozliczanie się ze swoich zobowiązań i składanie obywatelom sprawozdania z tego, jak rządy przebiegały. Jednak zanim opozycja – i mówię tutaj przede wszystkim o dwóch partiach, dwóch partiach: o Platformie i o PSL – zacznie rozliczać kogokolwiek, dobrze by było, by sama z okresu ostatnich 8 lat, gdy to ona miała spełniać swoje obietnice i była odpowiedzialna za sprawy państwa i obywateli, się rozliczyła. Niestety, dzisiaj ci, którzy mówią: nie realizujecie, za wolno, za szybko, dlaczego tak mało, dlaczego za dużo – bo bez przerwy płyną takie głosy z waszej strony – sami uciekli od odpowiedzialności. Nie pokazali, co zostawili po swoich rządach. Oczywiście możemy uznać, że to obywatele najpełniej i najlepiej ocenili wasze rządy, dokonując wyboru w październiku ubiegłego roku. To obywatele dokonali tego rozliczenia. Ale jednak my zobowiązaliśmy się przed wyborcami także do tego, że polityka w końcu po tych 8 ostatnich latach stanie się poważna i właśnie odpowiedzialna, że ludzie, którzy sprawowali i sprawują funkcje publiczne, będą odpowiadać nie tylko za swoje czyny, ale i za swoje zaniechania. Tych 8 ostatnich lat to czas, gdy politycy partii rządzącej za nic nie brali odpowiedzialności, także tej politycznej. Bo prawna odpowiedzialność to jest jedna sprawa, ale jest również odpowiedzialność polityczna, której oczekuje się od polityków. Ta odpowiedzialność polityczna wynika z poczucia służby państwu i obywatelom. Tego przez ostatnie 8 lat nie było. Są dwa wydarzenia, które najlepiej to obrazują. Pierwsze, tragiczne, to katastrofa smoleńska.
Uznano, że nikt nie jest winny. Nikt za nic nie odpowiada. Zamiast odpowiedzialności była kpina z Polaków, najlepiej wyrażająca się w geście przyznania szlifów generalskich szefowi BOR, który miał odpowiadać za bezpieczeństwo poległych w katastrofie smoleńskiej. Drugim przykładem, który w jaskrawy sposób pokazuje brak poczucia odpowiedzialności, jest sprawa afery podsłuchowej. Warto to przypomnieć.
Szanowni państwo, pamiętacie, co nam próbowano wtedy powiedzieć? Mówiono, że nieważne jest to, co politycy mówią, ważne i naganne jest to, że ktoś to podsłuchał. To tak jakby nie złodziej był winny, ale ten, który złapał go za rękę. Tak było zresztą, ten mechanizm pokazaliście przy innej waszej aferze, przy aferze hazardowej. Ukaraliście nie tych, którzy rozmawiali o ustawach na cmentarzach czy stacjach benzynowych, ale tych, którzy pokazali ten proceder. Zwolniliście wtedy szefa CBA. Tak było przez 8 lat. Nikt za nic nie odpowiadał.
Ryba psuje się od głowy, gdy ci, co rządzą, nie przestrzegają reguł, standardów, dopuszczają się nadużyć, powodują, że państwo staje się słabe i bezradne wobec patologii i nadużyć.
Bo po co ścigać i piętnować złe zachowania, skoro i tak grupa trzymająca władzę tym się nie interesuje? Co więcej, samemu można zostać ukaranym za to, że się te brudne sprawy ujawni. Jak państwo ma oczekiwać, że obywatele będą płacić podatki, skoro samo pozwala, by pieniądze publiczne były marnotrawione czy wyłudzane? Jak obywatele mają czuć się sprawiedliwie traktowani, kiedy widzą, że władza z sędzią może ustalić wyrok na telefon?
Te słowa są twarde i bolesne, ale, niestety, prawdziwe. To bilans waszych działań, od którego chcielibyście państwo z Platformy i PSL uciec jak najdalej. Krzyczycie: demokracja, więc ja mówię: tak, demokracja, ale ta demokracja to również odpowiedzialność za czyny i słowa. One dziś przez nas zostały policzone: wasze czyny, słowa, działania i zaniechania.
To właśnie one kosztowały Polaków ogromne pieniądze. Właśnie o tym pozostawionym przez was rachunku dla Polaków powiedzą dzisiaj ministrowie. Zanim jednak to zrobią, chciałabym podzielić się z opinią publiczną pewną refleksją, którą mam po zapoznaniu się z tymi raportami, refleksją o tym, co działo się przez ostatnich 8 lat w Polsce. O odpowiedzialności, a właściwie całkowitym jej braku, już mówiłam. Mnie w tym wszystkim oprócz skali nadużyć i marnotrawstwa uderza najmocniej jedna rzecz: Platforma i PSL nie rządziły państwem – to było trwanie i czerpanie profitów z władzy. Od czasu do czasu, by przykryć tę flautę, którą sprowadziliście na Polskę, wymyślaliście świecidełka, takie jak walka z dopalaczami, zielona wyspa czy Polskie Inwestycje Rozwojowe.
Błyskotki medialne, które nic za sobą nie niosą oprócz pudrowania rzeczywistości. Dopalacze ciągle zbierają śmiertelne żniwo, a zielona wyspa gdzieś się rozpłynęła, a właściwie – co nawet ostatnio potwierdził Główny Urząd Statystyczny – nigdy jej nie było. Polskie Inwestycje Rozwojowe… No cóż, jeden z ministrów waszego rządu sam wystawił diagnozę na temat tego przedsięwzięcia, określając to jako kamieni kupę.
Zresztą potwierdził to również ostatni związany z państwem szef Najwyższej Izby Kontroli. Polacy oczekują od nas nie tylko realizowania obietnic, oczekują również powagi rządzenia, uczciwości, sprawiedliwości, liczenia się z ich głosem i ich potrzebami. Oczekują tego wszystkiego, bo przez ostatnich 8 lat rządzący albo ich oszukiwali, albo lekceważyli, podnosili wiek emerytalny, chociaż wcześniej o tym nie mówili. Albo wyrzucali do kosza miliony podpisów Polaków zebranych pod inicjatywami obywatelskimi, albo też, pijąc wino za publiczne pieniądze w drogich restauracjach, bezrefleksyjnie rozprawiali o słabościach państwowych instytucji albo o tym, jak te instytucje do swoich celów wykorzystywać.
Przez 8 lat budowaliście państwo teoretyczne, które było silne wobec słabych, ale słabe wobec silnych. Państwo sytych kręgów władzy, gdzie elita rządząca ma się dobrze, ale obywatele i ich potrzeby się nie liczą. Ważna była wasza wygoda, wasze sprawy, interesy, przyjemności. Mówiliście o tym na taśmach prawdy, mówiliście bez wstydu i zażenowania. Może dlatego, że po prostu uważacie, że takie działania są w porządku, że tak wygląda rządzenie. Dla was rządzenie polega właśnie na tym, na załatwianiu interesów własnych i własnej partii. Ale musicie pamiętać, musicie państwo pamiętać – i chcę dzisiaj powiedzieć i przypomnieć opinii publicznej – że jeżeli rządy nie są prowadzone dla dobra wspólnego, ale dla prywatnego dobra rządzącego lub partii stojącej u władzy, to są to rządy niesprawiedliwe i przewrotne. Państwo ma służyć poprawie jakości bytu życia obywateli. Państwo ma służyć obywatelom. Państwo rządzone przez was służyło tylko wam i waszym interesom politycznym.
Szanowni państwo! To nie jest tak, jak próbujecie dzisiaj wmówić Polakom, że jest jakaś próba rewanżu czy rozliczenia. To nie my was rozliczamy. Was rozliczyli już wyborcy. My dzisiaj czujemy się w obowiązku powiedzieć i pokazać to, w jaki sposób przez ostatnie 8 lat była rządzona Polska. Czujemy się w obowiązku powiedzieć wszystkim Polakom, ile na waszych rządach stracili, ile zostało zmarnowanych szans, ile zostało zmarnotrawionych pieniędzy publicznych, ile zostało popełnionych zaniechań tylko i wyłącznie dlatego, że władza nie rozumiała, że ma służyć obywatelom i ma realizować dobro publiczne, że władza skoncentrowała się tylko i wyłącznie na realizacji własnych ambicji i własnych celów. I wszyscy siedzący na tej sali, zarówno wy, którzy rządziliście przez te 8 lat, jak i nowa opozycja, jak i partia rządząca, musimy wyciągnąć wnioski z tych 8 lat i dlatego dzisiaj chcemy o tym powiedzieć, bo ten raport należy się przede wszystkim Polakom. Ale ten raport w tej Izbie musi wybrzmieć również dlatego, żeby wszyscy politycy, którzy tutaj siedzą, pamiętali, dlaczego tutaj się znaleźli, kto ich tutaj wysłał i czemu, i komu mają służyć.
Szanowni państwo! Dziś przede wszystkim chcę zwrócić się do Polaków, do obywateli. Wiem, że oczekujecie od nas nie tylko realizacji zobowiązań, ale także diametralnej zmiany stylu rządzenia. Wiem, że chcecie, byśmy uczciwie pokazali, jaki jest stan państwa po tych 8 latach, i dziś to zrobimy. I chcę jeszcze raz podkreślić, to nie jest żaden rewanż, to jest pokazanie prawdy, obrazu, jaki poprzednicy nam zostawili. To jest bilans potrzebny po to, żeby pójść dalej, by móc powiedzieć, jakie mamy dziś możliwości działania. Ten raport powinni przedstawić politycy odchodzącej koalicji rządzącej. Nie mieli odwagi tego zrobić. Dlatego my dzisiaj za nich składamy ten raport Polakom. Taśmy prawdy pozwoliły nam usłyszeć, co poprzednicy mówili o sprawach państwa i obywateli. Dziś zobaczycie także państwo, co robili.
I, szanowni państwo, robili dokładnie to, o czym mówili na taśmach. To był egoizm, marnotrawstwo, pogarda dla państwa i obywateli. Działania i zaniechania poprzedniej ekipy wynikały z zupełnie innych pobudek niż interes państwa. Motywy tych działań pozostawiamy ocenie wyborców, choć w niektórych przypadkach oddamy je również do oceny tych instytucji, które powinny się tym zająć.
Powtórzę jeszcze raz. Podsumowaniem rządów Platformy i PSL-u mogłyby być trzy słowa: egoizm, marnotrawstwo, pogarda. Dziś pokażemy przykłady tych działań, pokażemy przykłady tego podejścia. Podejścia, które bez zażenowania opisał na taśmach prawdy jeden z szefów państwowych spółek. Opowiadał on, że po wygranych wyborach premier rządu Platformy miał mu powiedzieć: Teraz to paliwo może być i po 7 zł. Egoizm, pogarda, marnotrawstwo. To obraz rządów PO – PSL (oklaski). To obraz, który Polacy muszą poznać.
Szanowni państwo! Szacujemy, że Polacy przez rządy Platformy i PSL-u stracili ok. 340 mld zł. To mogło być 8 lat obowiązywania programu „500+”, 5 tys. nowo wybudowanych przedszkoli, 250 nowych szpitali i 1500 km autostrad. Szans i możliwości, które odebraliście Polakom, policzyć się nie da. Jeszcze raz przypomnę: 340 mld zł, 8 lat – „500+”, 5 tys. nowych wybudowanych przedszkoli, 250 nowych szpitali, 1500 km autostrad.
Nie ma tego i nie było za waszych rządów, bo te pieniądze po prostu zostały zmarnowane, zmarnotrawione. I na koniec chciałabym się odnieść do tego, co od kilku dni opowiadają liderzy Platformy i PSL-u. O dzisiejszym sprawozdaniu mówicie, że to czysta polityka. Nie, proszę państwa. To, co robiliście, to była realna krzywda konkretnych obywateli. Przykładem tego populizmu i demagogii jest afera Amber Gold. Tysiące ludzi pozbawionych środków do życia, ludzkie dramaty, wszystko to w atmosferze skandalu, na szczytach waszej władzy i za waszym przyzwoleniem.
Państwo za waszych rządów bezradnie patrzyło, jak obywatele są okradani. Dlaczego patrzyliście na to? Dlaczego rząd Platformy i PSL-u nic w tej sprawie nie zrobił? Tej sprawy nie można tak pozostawić. To jest krzywda obywateli, za którymi państwo za waszych czasów nie stanęło. Nie ujęliście się za zwykłymi ludźmi, którzy zostali skrzywdzeni, bo dla was nie był ważny interes obywateli, nie był ważny interes naszej Ojczyzny, koncentrowaliście się tylko i wyłącznie na własnych politycznych interesach.
Jeszcze raz przypomnę: egoizm, marnotrawstwo, pogarda, pogarda dla zwykłych Polaków (oklaski). Ale my tej sprawy tak nie zostawimy, ponieważ Prawo i Sprawiedliwość zawsze będzie stało po stronie Polaków i zawsze będzie stało po stronie polskiego państwa. I będziemy przede wszystkim stali po stronie tych, którzy są słabsi i potrzebują pomocy, bo państwo i instytucje państwa są właśnie po to, by wtedy, kiedy obywatel jest krzywdzony, bronić go, by wtedy, gdy obywatel potrzebuje pomocy, pomagać mu, by wtedy, kiedy rządzący nadużywają władzy, wyciągać z tego konsekwencje. Dlatego zwrócę się do Wysokiej Izby o powołanie komisji śledczej do spraw wyjaśnienia afery Amber Gold. Dziękuję bardzo.

