Prawo i Sprawiedliwość chce diametralnie zmienić prawo energetyczne po to, aby wytwarzanie prądu czy ciepła z odnawialnych źródeł energii (OZE) było tańsze niż do tej pory i żeby bardziej korzystała na tym krajowa gospodarka. Minister energii Krzysztof Tchórzewski krytykuje politykę poprzedników, która kosztowała zbyt dużo, a do tego była często nieefektywna. Tylko w 2015 r. gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa dopłaciły do energii odnawialnej 4,7 mld zł.
Wsparcie ma polegać na upustach przy zakupie energii z państwowej sieci, w sytuacji gdy np. przydomowa instalacja wiatrowa lub słoneczna nie pracuje z powodu warunków atmosferycznych. Jednocześnie spadną dotacje dla dużych, przemysłowych instalacji OZE. – One są drogie i nieefektywne, bo nie wytwarzają cały czas energii elektrycznej i musimy być przygotowani, aby w sytuacji gdy nie wieje wiatr czy nie świeci słońce, zastępować te siłownie prądem produkowanym w elektrowniach węglowych – wyjaśnia minister Tchórzewski. Ponadto rząd przychylniej patrzy na wytwarzanie energii z biomasy, aby poprawić „miks energetyczny”.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

