Sąd Rejonowy Katowice-Wschód zdecydował, że właściwym do rozpoznania sprawy polityka z Podkarpacia będzie Sąd Rejonowy w Rzeszowie. Oprócz kary Janowi Buremu grozi przepadek połowy ze 100 tys. zł poręczenia majątkowego, które miał wpłacić. Prokuratura Regionalna w Katowicach wystąpiła w tej sprawie do sądu. Były polityk po zatrzymaniu w listopadzie ubiegłego roku wpłacił 100 tys. zł kaucji za opuszczenie aresztu i możliwość odpowiadania z wolnej stopy. Kolejnym krokiem miało być ustanowienie hipoteki na nieruchomości warte 900 tys. zł, na co Jan Bury miał 30 dni. Niestety, do chwili obecnej nie spełnił tego warunku, stąd decyzją sądu może stracić połowę wpłaconej kaucji na rzecz Skarbu Państwa. O tym jednak, czy tak się stanie, zdecyduje już nie Sąd Rejonowy Katowice-Wschód, a Sąd Rejonowy w Rzeszowie, który teraz będzie rozpatrywał sprawę byłego polityka i posła PSL.
Kiedy ruszy proces w Rzeszowie, póki co nie wiadomo, bowiem nie został wyznaczony termin rozprawy. Przypomnijmy, że Jan Bury został zatrzymany 18 listopada 2015 r. przez CBA w Warszawie pod zarzutem korupcji i działań na styku polityki i biznesu. W przypadku udowodnienia winy Janowi Buremu grozi kara 12 lat więzienia.

