Po protestach opozycji dotyczących nieregulaminowego trybu zwołania komisji poinformowano posłów, że wpłynęły wnioski o wysłuchanie publiczne (od Nowoczesnej) oraz odrzucenie projektu. Przed godz. 18.00 wiceszef komisji Andrzej Matusiewicz ogłosił przerwę w obradach. Ewa Kopacz z PO powiedziała w przerwie dziennikarzom, że Platforma zwróci się do marszałka Sejmu o zmianę osoby prowadzącej posiedzenie.
Na początku posiedzenia Borys Budka (PO) zarzucił, że zwołano je „w nieregulaminowym trybie”, bo upłynęło zbyt mało czasu od zwołania posiedzenia do jego rozpoczęcia. „Nie dość, że posiedzenie odbywa się w warunkach urągających jakimkolwiek zwyczajom parlamentarnym, to jeszcze jest nieregulaminowe” – mówił. Jak dodał, posiedzenie komisji może się zazębić z plenarnymi obradami Sejmu w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Po tej wypowiedzi postanowiono zmienić salę na większą. Posiedzenie rozpoczęło się z półgodzinnym opóźnieniem – o 17.30. Po kolejnych kilkunastu minutach zostało przerwane.
- W czwartek w Sejmie odbędzie się zapewne głosowanie nad sprawozdaniem komisji sprawiedliwości, która rekomenduje odrzucenie projektu ustawy – poinformował wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS).
Według niego, „po pierwsze niezbędne są projekty i działania osłonowe dla tych matek, które znajdą się w trudnej sytuacji z powodu rozmaitych wad czy problemów ich dzieci, a po drugie, żeby ograniczyć możliwość dokonywania zabijania dzieci z zespołem Downa”.

