– Nie wyobrażam sobie, żeby stocznia była wyprzedawana kawałek po kawałku. Jeśli nie zostaną podjęte środki nadzwyczajne, tak się stanie – mówi poseł Krzysztof Zaremba (PiS), wiceprzewodniczący sejmowej komisji gospodarki morskiej.
Stocznia powstała w 1922 r. jest jedynym w Polsce zakładem wyspecjalizowanym w budowie i remontach okrętów wojennych. Posiada m.in. jeden z trzech w Europie doków z systemem udźwigu 8 ton oraz torpedownię przeznaczoną do remontów uzbrojenia podwodnego.
Obecnie SMW jest w stanie upadłości likwidacyjnej. Firma należąca formalnie do Agencji Rozwoju Przemysłu (podlega Ministerstwu Rozwoju) jest w praktyce od 2011 r. na polecenie sądu zarządzana przez syndyka Magdalenę Smółkę. Prawniczka jest jednocześnie syndykiem cywilnej Stoczni Gdynia i kilku innych dużych zakładów w regionie.
Wprawdzie długi SMW szacuje się na 250 mln zł, ale większość wierzycieli to podmioty zależne od Skarbu Państwa.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

