– Szykujemy w tej sprawie wystąpienie do ministra Ziobry – zapowiada Piotr Strzembosz, radny sejmiku mazowieckiego (klub PiS). – Jestem przekonany, że to zasadne. Mamy bowiem taką schizofreniczną sytuację, że istnieje przepis, który jest ignorowany – nie przez obywateli, tylko przez wymiar sprawiedliwości. A to szczególnie bulwersujące – mówi samorządowiec.
Strzembosz podkreśla, że od 2007 r. regularnie występuje z ramienia Prawicy Rzeczypospolitej do prokuratury z wnioskami o ściganie osób, które podczas manifestacji prezentują transparenty z hasłami komunistycznymi, portretami działaczy komunistycznych itp. – Niemal co roku występuję, żeby z tym procederem walczyć – zaznacza.
Jednak policja czy prokuratura odrzucają jego skargi. Kilka dni temu w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia odbyło się posiedzenie w sprawie „rozpatrzenie zażalenia na odmowę wszczęcia dochodzenia przeciwko osobom propagującym system totalitarnego komunizmu (sierp i młot, KPP, wizerunki Lenina, Marksa, Engelsa, Trockiego, Che)”. – Sąd nie przychylił się do naszego wniosku i to umorzenie pozostało w mocy – ubolewa radny.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

