Urządzanie w szkołach zabaw halloweenowych, przebieranie się za upiorne postacie nie niesie ze sobą absolutnie żadnych wartości. To obce naszej kulturze anglosaskie „święto” czyni zamieszanie w umysłach dzieci i młodzieży. Podkreślił to kujawsko-pomorski kurator oświaty, który w specjalnym liście zaapelował do dyrektorów, nauczycieli i wychowawców, aby nie urządzali w szkołach zabaw halloweenowych.
– Bezpośrednią inspiracją do napisania listu były rozmowy z rodzicami, którzy zgłaszali problem związany z organizowaniem tego typu zabaw, szczególnie dla dzieci w szkołach podstawowych, przedszkolach – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” kurator Marek Gralik, nauczyciel z trzydziestoletnim stażem. Zaznacza, że na problem zwracali uwagę też nauczyciele i sami uczniowie. W liście kurator podkreśla, że urządzanie w szkołach zabaw halloweenowych w przypadku dzieci z niepełnosprawnością intelektualną jest wręcz niedopuszczalne, gdyż bardzo negatywnie odbija się na psychice uczniów.
– Moją szczególną troską zostały objęte dzieci niepełnosprawne intelektualnie, które były nawet przymuszane przez dyrektorów placówek czy wychowawców do brania udziału w tego typu „uroczystościach”, przebierając się za koszmarne postacie – mówi kurator.
Z opinii psychologów i psychiatry, z którymi rozmawiał, wynika, że udział w takiej zabawie może szkodzić zdrowiu psychicznemu dziecka. Rodzice wręcz mówią o objawach tej szkodliwości. Dzieci w kolejnych dniach np. nie chciały przychodzić do szkoły, bo się bały.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

